środa, 25 lipca 2012

"Komnata Tajemnic została otwarta, strzeżcie się wrogowie dziedzica!"

Tak, właśnie połknęłam w całości "Harry Potter i Komnata Tajemnic" zdecydownie nie mogę więcej czytać przygód o Harry'm, bo biegam po podwórku krzycząc "Expelliarmus ". Ludzie dziwnie reagują ..a ja przecież tylko znowu odkrywam uroki książki.


Więc tak kolejna część HP nie zawiodła mnie. Nigdy nie przepadałam za "Komnatą Tajemnic" do wczoraj, bo w końcu .. w końcu zrozumiałam coś z fabuły. Nie denerwował mnie profesor Gilderoy Lockhart, nie miałam ochoty udusić gołymi rękami Ginny, ani krzyczeć wściekła na Draco.

Chyba dorastam ! ( powiedziała dziewczyna, która ciągle namawia młodszą siostrę żeby poszła z nią na plac zabaw :) )
Ale dobrze nieważne ...
"Harry Potter i Komnata Tajemnic"  to kolejna dobra dobrobota pani Rowling. Kurcze ja naprawdę ją bardzo podziwiam .. z całego serducha ! Ale .. sama nie wiem czy wierzę w tą historię, że była tak biedna, że siedziała sobie w kawiarnii i nie mając pomysłu pisała historię chłopca, który przeżył na serwetce. Czy tylko mi się wydaję, że to może być chwyt marketingowy ?
Nieważne .. tak ją uwielbiam, za to .. za to jaki świat stworzyła !

Zawsze myślałam, że świat Harrego to piękne miejsce, do którego każdy chciałby się przenieść. Pierwsza część książki właśnie taka była .. fascynująca i urocza.. " Komnata Tajemnic " jest inna. Pokazuję bardziej mroczną stronę świata magi. Zarysowuję nam wstępną sytuację. Dowiadujemy się, że wielkie rody czarodziejów nie cofną się przed niczym, a szlamy (hmm .. wiem że to okropne określenie, ale lubię to słowo ) zaostaną zniszczone, tak samo jak wszyscy mugole.

Autorka nie zapomniała o Lordzie Voldemorcie, a raczej Tomie Marvolo Riddle dowiadujemy się o nim zdecydownie więcej, a niżeli w pierwszej części książki.
Poznajemy jego pochodzenie, zauważamy podobieńswo do Harry'ego i co najgorsze dostajemy praktycznie na tacy rozwiązania jakie nadejdą w kolejnych książkach.
Nie zdawałam sobie sprawy, że w "Komnacie Tajemnic" jest tyle informacji. Nie miałam pojęcia, że można już domyślić się choć odrobinkę .. tego co stanie się w przyszłości.

Muszę też zauważyć, że Rowling w doskonały sposób nawiązuje w poprzedniej części książki, do następnej. W "Kamieniu Filozoficznym " nie wyjaśniła nam jak to się stało, że Hagrid stracił moc... w tej części wspomina coś o Azkabanie ? :) Wszystko się łączy i za to tak bardzo kocham "Harry'ego Pottera"

Nie mogę odgonić się od myśli...
Jakim wielkim nieudacznikiem jest Neville Longbottom, którego nazwisko znaczy "Długozadek". Mimo wszystko, to tylko przedstawia jak ludzie się zmieniają, bo nawet patrząc na aktora, który grał Neville'a czy nie myślimy " O jejku to on ? "

Nie zapomnę wspomnieć też o pewnej bardzo mądrej czarownicy .. pannie Hermionie Granger, której jeszcze w tej części nie polubiłam. Chciałabym już powiedzieć, jaką wspaniałą dziewczyną jest w " Insygniach śmierci ", ale po koleji.

Hmm .. no i bojący się własnego cienia Ron. Ron plujący ślimakami, Ron bojący się pająków, Ron wściekły na Hagrida, Ron i jego rodzina ...

Muszę też wspomnieć o cudownych duchach, z jakimi mamy okazję się zapoznać. Prawie Bezgłowy Nick, Jęcząca Marta ( nawiasem mówiąc przypominająca mi pewną Martę ;p ) Irytek czy Krwawy Baron. W książce bardzo trudno było mi sobie ich wyobrazić. Bo sama nie wiedziałam czy to ludzie .. czy nie .. jak sobie wyobrazić ducha ? Ducha, który z tobą rozmawia, śmieje się i zaprasza na przyjęcie hmmm ? Dlatego byłam bardzo zadowola z przedstawienia ich w filmie , tak samo jak sympatycznego Zgredka, którego polubię dopiero w kolejnych częściach ! Nie ma to jak ratowanie .. przez .. niszczenie wszystkiego w około. No ale cóż Skrzaty Domowe mają swoje własne prawa tak ?

Mam wrażenie, że to wszystko to jakieś wypociny, zbyt niepoukładane myśli, ale ja nie potrafię czytać książki i robić notatki, wyciągać z niej ciekawe informacje, cytaty, zapisywać uwagi, ja po prostu piszę to co czuję po lekturze, wszystko to co mam w głowie ..... taka szybka na gorąco improwizacja ! Uważam, że takie teksty bez ładu i składu są lepsze ... w moim przypadku naturalnie ...

"Harry Potter i Komnata Tajemnic" to zdecydownie nie moja ulubiona część książki, ale doceniam ją bo tutataj poznajemy Lorda Voldemorta i wszystko zaczyna nabierać tempa.
Ach .. aż się boję opisywać "Więzień Azkabanu" , bo uwielbiam Syriusza .. uwielbiam Lupina .. uwielbiam tą część.. aż mi się ręce trzęsą na samą myśl o lekturze :)

A wy którą część Harrego Pottera lubicie i za co ? Hmm ?

Książka : "Harry Potter i Komnata Tajemnic " wyd. Media Rodzina J.K Rowling 
Film : "Harry Potter i komnata tajemnic " reż  Chris Columbus. 





9 komentarzy:

  1. Doprawdy nie wiem jak mogłam się uchować bez sięgnięcia po choć jedną opowieść o przygodach Harry'ego Pottera, ale na pewno to nadrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja najbardziej lubię Więźnia Azkabanu (zajęło mi chwilę, zanim nauczyłam się to poprawnie wymawiać ;))
    Za Syriusza. I Hermionę, która szaleje z nauką.
    No i Zakon Feniksa.
    Za Syriusza. I Gwardię Dumbledora.

    Hermionę uwielbiam od samego początku, bo trochę przypomina mnie. Duży czyta, dużo się wymądrza i ma za duże przednie zęby ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A idź ty !
      To niemożliwe nie możesz kochać tych samych części.. :)
      Ale czy nie uważasz, że Syriusz jest koooooochany ?;)

      Usuń
  3. Jej, aż wzbudziłaś we mnie chęć odnowienia znajomości z Harry'm :) Uwielbiam czytać o przygodach czarodzieja i jego przyjaciół, a którą część lubię najbardziej, hmm.. Chyba trzecią część, bo Syriusz, Lupin i podróż w czasie, piątą do walka z Umbridge, szóstą bo poznajemy z Dumbledorem tajemnice Voldemorta i siódmą za całokształt, wybór jest za trudny :D Za to czwarta wyjątkowo nie przypadła mi do gustu. Rowling ma niezwykły talent i lekkie pióro, do jej książek przyciąga nie tylko fascynująca fabuła, ale też styl pisania, dzięki któremu chce się do nich wciąż wracać. Uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwielbiam 3 ! :)
      i Zakon Feniksa .. za Lupina i za Syriusza ..
      Do tej pory nie mogę uwierzyć, że umarli ! :(

      Usuń
  4. Piękne wspomnienia. ;) Ale to i tak nie to, co "Więzień Azkabanu".;) Nawet właśnie oglądam film.;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Przyznam, że Harrego czytałam tylko pierwszą część w oryginale. Ale obejrzałam wszystkie filmy.. Najlepsza część? Hm... Nie potrafię wskazać. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. za wszystko!!! Za kochanego Syriusza, za Lunatyka, za Obie Lily, za obuch Jamesów, za Ginny, za BIllego, za Nawet Percego, Za Freda i Georga, za Molly i Artura, za Fluer, za Cedrika, za obu Albusów ( derektora HOGWARTU i syna Harrego) za Snape który kochał Lily i obiecał opiekować się Harrym, za wszystkich nauczycieli, zaZgredka i Stworka, za Draco, za Rona, za Cho, za ta dziewczynę Rona w 6 części, za Katie Bell, za Hagrida, za Fawkes'a, za wszystkich z Zakonu Feniksa, za ty dobrych i za złych, na HARREGO Pottera, Każdy POERROWICz, jest wdzięczny za wszystko, każdy z nas chciałby się spotkać z Rowling. Chciał jej podziękować, za jej wielką wyobraźnie, za stworzenie świata, do którego wszyscy chcemy się dostać. Z wszystko. NIeważne czy to z ta kawiarnią to chwyt marketingowy,czy nie. Ważne że pisała, pisała dla nas.
    Ps; Teraz niech pisze 2 kolejne 7 tomowe części o przygodach:
    -Ojca Harry'ego i Lupinka, Syriusza i Glizdogona.
    - Dzieci Harry'ego Lily, James'a i Albus'a.
    Niech opisze to wszystko co było przed Harrym i po Harrym.
    ;333

    OdpowiedzUsuń
  7. Jaki ja mam sentyment do tych książek! Trudno mi wskazać moją ulubioną, uwielbiam po prostu wszystkie^^. Za postacie, za wartości, któe przekazują, za cały ten magiczny świat i klimat w nich ukazany.
    A najśmieszniejsze jest to, ze kiedyś Harry`ego nie cierpiałam. Jeszcze pamiętam, jak w drugiej klasie podstawówki wychowawczyni puściła nam na Halloween "Komnatę tajemnic", a ja siedziałam tyłem do ekranu, że pani puszcza nam "takie gówno" xD
    A dzisiaj przeczytałam wszystkie części dwa razy, filmy znam prawie na pamięć.
    Z ekranizacji najbardziej lubię właśnie drugą część, sama nie wiem czemu. Ma jakiś taki fajny klimat. Na drugim miejscu jest trzecia - za Syriusza oczywiście! A najsłabiej wg mnie wypada pierwsza część siódmej częśći ( o Boże, jak to brzmi) - strasznego gniota z niej zrobili :/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony mi czas i jeszcze bardziej dziękuję za komentarz, jaki napisałeś.