czwartek, 19 lipca 2012

„Nie jestem wyjątkowy, co do tego nie mam wątpliwości. Jestem zwyczajnym człowiekiem o zwyczajnych myślach i wiodłem zwyczajne życie. Nikt nie postawił pomnika ku mej czci, a moje imię szybko pójdzie w zapomnienie, lecz kochałem – całym sercem i duszą – a to moim zdaniem wystarczająco dużo.”


"Pamiętnik" Nicholasa Sparksa czytałam dość dawno temu. Dostałam tą książkę, kiedy zaczynałam gimnazjum czyli pięć lat temu. Powiem szczerze, że po przeczytaniu nie wracałam do niej. Leżała sobie na półce w cieniu innych ważniejszych powieści.

Wróciłam do "Pamiętnika" kilka tygodni temu, po obejrzeniu filmu w TV. Muszę szczerze się przyznać, że niewiele z niego pamiętałam.
Liczyłam na historię jak z filmu. Czyli młoda bogata dziewczyna i ten strasznie romantyczny chłopak. Przeliczyłam się. Jedynym minusem powieści to brak pelnego obrazu na pierwsze spotkanie Noah i Allie . Książka przez to wydała mi się jakby okrojona, może dlatego, że zakochałam się w chłopaku, który leży na środku ulicy i czeka, aż zapali się zielone światło, albo robi wszystko by umówić się z dziewcznyną...
Narrator przybliża nam historię dojrzałych ludzi po wielu przejściach. Nazwałabym to ostatnią prostą jaką musieli przejść by wszystko skończyło się jak się skończyło. Najbardziej boli mnie sama końcówka. Najlepiej wycięłabym momenty "teraźniejszości" zupełnie mi nie były potrzebne.

Nie chcę tutaj rozpisywać się więcej na temat fabuły, bo doskonale wiem, że szanujący się czytelnik dobrze zna tą opowieść, czytał albo chociaż obejrzał film. Sparks jest zbyt popularnym by go nie kojarzyć. Jego książki są tak bardzo do siebie podobne, że czasami nie mam ochoty po nie sięgać, do czasu kiedy nie zatonę w pierwszych stronach, nie pokocham bohaterów całym sercem i nie zacznę im tak bardzo zazdrościć.
Nienawidzę takich romantycznych klimatów, bo czuję się samotna, ale równocześnie nie potrafię bez nich żyć.

Film: "Pamietnik"2004 reż.Nick Cassavetes
Książka : "Pamiętnik" N.Sparks wyd.Albatros 2010

5 komentarzy:

  1. A ja myślałam, że książka będzie identyczna. Uwielbiam "Pamiętnik" jako film i teraz sama nie wiem, czy ksiązka mi się spodoba;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A no różnią się, ale warto przeczytać :)

      Usuń
  2. Jestem dziwnym stworem, który co prawda słyszał o Sparksie, ale nigdy nie przeczytał ŻADNEJ z jego książek.
    Co do filmu, to obejrzałam jakoś 20 minut i przestałam, bo nie mogłam się wczuć. Może kiedyś jeszcze spróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  3. Też lubię Sparksa, a tę książkę uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeśli chodzi o Sparksa to wkurza mnie to, że w prawie każdej książce kogoś uśmierca, bardzo często głównego bohatera lub bohaterkę. Dlatego jego powieści, choć piękne, mają fatalne zakończenia i na dodatek schematyczne. Jakby na siłę chciał uśmiercić kogoś, aby nie było happy endu i zakochani nie mogli być razem.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony mi czas i jeszcze bardziej dziękuję za komentarz, jaki napisałeś.