niedziela, 15 lipca 2012

Piszę do ciebie przyjacielu bo „umiesz słuchać i starasz się zrozumieć i nie śpisz, z kim popadnie na imprezach mimo, że byś mógł”

"Drogi przyjacielu piszę do ciebie, bo jako jedyny mnie rozumiesz. Chciałbym Ci opowiedzieć o moim życiu seksie, narkotykach, związkach, akceptacji. " 

Książka zdecydowanie zapadająca w pamięć. Pisana stylem łatwym, spokojnym, pełnym młodzieżowych zwrotów, książka którą czyta się łatwo mimo, że tematy jakie są w niej poruszane do takich nie należą.

Początkowo nie mogłam się pozbyć wrażenia, że "Charlie" jest bardzo podobny do "Zabić drozda" może to zasługa narracji, bo w obu książkach wypowiada się młody chłopak.
Nigdy nie przekonywała mnie forma listów. Zawsze miałam wrażenie, że są one bezosobowe. Tutaj jednak było inaczej. Taka właśnie forma opowiedzenia historii życia sprawiła, że czytelnik znajduję się w samym centrum wydarzeń. Czuję każdą myśl nadawcy, staje się automatycznie adresatem słów Charlie'go.

Chłopak ma zaledwie 15 lat i opisuje wszystko to co takich młodych ludzi gnębi najbardziej. Naturalnie ja bym dodała jeszcze kilka innych spraw, ale pozbywanie się tematów tabu w książce i śmiałe mówienie o rzeczach obcych i niezrozumiałych dla nastalotka, sprawiają, że sięgam po tą książkę czując szacunek do autora.

Byłam tylko lekko zawiedziona końcówką. Nie mogłam się pogodzić z tym, że tak szybko rozstanę się z tym sympatycznym młodym mężczyzną. Nie podobało mi się to, że miałam wrażenie, że wiele historii w książce nagle się urywa. Nie kończy.

Książka zdecydownie dla ludzi o silnych nerwach. Jeśli ktoś nie lubi przytłaczających, lekko depresyjnych opowieści nie polecam .

Naturalnie "Charlie " został już zauważony przez twórców filmowych i niedługo trafi do kin. Przyjaciołkę Charliego zagra dobrze nam znana młoda czarownica - Emma Watson . Czuję, że film ten będziemy mogli smiało porównywać do polskiej "Sali samobójców "
więcej informacji o filmie O tutaj

Książka : "Charile" wyd . Remi 2012 Autor Stephen Chbosky org. tytuł „The Perks of Being a Wallflower”






1 komentarz:

  1. ja lubię lekko depresyjne opowieści i ogólnie recenzja bardzo mnie zaintrygowała, chętnie przeczytam książkę :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony mi czas i jeszcze bardziej dziękuję za komentarz, jaki napisałeś.