wtorek, 31 lipca 2012

„Słyszę krew pędzącą z hukiem po moim ciele, dudniącą w uszach.”

 „Siedzę w ciemności, milcząca, starając się odzyskać kontrolę nad oddechem, nad życiem, włożyć moją własną bluzkę na moje własne ciało. Czuję się tak, jakby pod moimi stopami płynęła rwąca rzeka(...)”

Nie znoszę takiego paskudnego uczucia.. Nie lubię jak książka wprowadza mnie w tak paskudny nastrój.
Nie przepadam za opowieściami, które tak wiercą dziurę w duszy, opowieściami, które poruszają moje najbardziej poukrywane myśli.
Wszystko co czuję nijak ma się do treści książki, ale książka jest taka prawdziwa, autorka w tak prosty sposób przekazuje nam uczucia, z jakimi musi się zmierzyć każdy człowiek po stracie najbliższych.

„Żałoba to dom, który znika ilekroć ktoś zapuka do drzwi, dom, który wzlatuje w powietrze przy najlżejszym powiewie, który wkopuje się w ziemię, kiedy wszyscy śpią...” 

Przedstawiam państwu dzieło Jandy Nelson "Niebo jest wszędzie ". Mam wielką ochotę na tym zakończyć, ale to nie miało by sensu, ponieważ wszystko ma swoje wady i zalety !Początkowo byłam bardzo nieprzychylnie nastawiona do książki, bo czytając opis na odwrocie wydawała mi się taka banalna ... ale zawsze jest jakieś ale ....tym razem była to głębia książki,a nie jej sama fabuła ... 



Lennie jest załamana po nagłej śmierci siostry. Pocieszenie odnajduję w chłopaku siostry. I tutaj jestem strasznie niezadowolona .. rozumiem, że dziewczyną targały wielkie emocje, ale to chyba jeszcze nie powód, żeby wpadać do łóżka ...wybranki serca zmarłej prawda ?
Główna bohaterka zbyt często nie wierzyła we wszystko co się dzieje! Miałam wrażenie, że jej cierpienie momentami jest naciągane. Tak jakby chciała wykrzyczeć wszystko, równocześnie pozostając w cieniu.

Nie chcę rozpisywać się tutaj nad rolą "mężczyzn"w jej życiu.. bo jest ona wielka. Jeden sprawia, że Lennie wychodzi ze skorupy, poznaje świat .. ale tylko na chwilkę, bo za moment ze wstydu chowa się przed ludźmi i samą sobą.

„Przychodzi za to wstyd, tygodnie wstydu, fale wstydu, przetłaczające się przeze mnie gorącymi uderzeniami jak mdłości, aż jęczę od nich w poduszkę.”

Wielkim plusem powieści jest jej szata graficzna. Przed każdym rozdziałem, znajdujemy wiersz lub słowa napisanie gdzieś przypadkowo przez Lennie .. zakopane lub puszczone na wietrze. Czasami w tych kliku zdaniach dziewczyna najlepiej opisywała swoje uczucia. 

'Niebo jest wszędzie" to nie jest książka tylko dla młodzieży. Oczywiście okładka jak i również część fabuły na to wskazuję, ale trzeba zauważyć, że Jandy Nelson porusza sprawy o wiele bardziej skomplikowane niż uczucia kilku nastolatków. 
W książce przewija się smutek ... rozgoryczenie .. strata i wiele wiele goryczy. 
Śmierć siostry nie jest tutaj najważniejsza ... widzimy jak Lennie cierpi, jak nieudolne są próby pocieszenia jej przez babcie .. jak bardzo brakuje jej mamy, która zostawiła ją dawno temu.

Powieść ta nie jest rewelacyjna .. nawet nie wiem czy treściowo jest dobra .. 
Mimo wszystko poruszyła mnie bardzo, bo psychologicznie jest dokonała. Autorka w świetny sposób uchwyciła uczucia jakie towarzyszą ludziom po stracie najbliższych nie ważne czy mamy siedemnaście lat czy siedemdziesiąt.. ból i strata zawsze tak samo boli.

Polecam książkę.. osobą, które potrafią odnaleźć w każdym dziele drugie dno. Osobom, które nie boją się po dotarciu do ostatniego zdania, zamknąć oczu wyłączyć umysł i pomyśleć .. przez chwile o tym to przeczytali. Zastanowić się .. 
Jest to ciężką lektura dla kogoś kto kogoś stracił, bo ma się wrażenie, że historia ta w pewnym sensie jest naszą opowieścią , bo „...może faktycznie jestem autorką mojej własnej historii, ale też wszyscy inni są autorami swoich i czasami te historie się nie zazębiają.”


Książka : "Niebo jest wszędzie "Jandy Nelson wyd. Amber 2011 





11 komentarzy:

  1. leży na półce wypożyczona z biblioteki, ale nie wiem czy się za nią zabiorę...

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo poruszyła mnie ta książka i myślę, że kiedyś jeszcze do niej wrócę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawa, aczkolwiek, masz rację, pchać się do łóżka faceta zmarłej siostry? Lekkie przegięcia. Jeszcze nie wiem, może kiedyś przeczytam... Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam twoje recenzje, pójdziesz dalej z Harry'm?

    OdpowiedzUsuń
  5. Książkę mam w dalekich planach. ;) Mam nadzieje, że się mi uda ją przeczytać.;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Książkę mam na swojej półce ale jeszcze nie miałam okazji jej przeczytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Łe!
    Główna bohaterka mnie już zirytowała!
    Kiedyś gdzieś widziałam tę książkę, jednak chyba powstrzymam się.
    Temat może i ważny, ale jakoś taka... naciągana się wydaję.

    Niby szukanie drugiego dna to moje drugie imię...
    Ale raczej nie.

    btw. pamiętam o mailu, ale nie mam czasu usiąść i go stworzyć.
    ;D
    Studentka na wakacjach ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie się ta książka średnio podobała. Ciekawe były dodatki tych kartek/innych rzeczy z wierszami Lennie. No i zakończenie - ono akurat przypadło mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  9. Widać, że książka jest godna uwagi, co najmniej ze względu na to, jaki wzbudziła w Tobie uczucia. Nie zapiszę jej na listę "must read", ale zapamiętam tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  10. Chyba raczej nie dla mnie. Ale nie mówię nie. Może kiedyś... Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony mi czas i jeszcze bardziej dziękuję za komentarz, jaki napisałeś.