wtorek, 24 lipca 2012

Trudny orzech do zgryzienia !


"Step Up Revolution" czy to będzie hit czy kit ? 

"Pochodzą z Miami na Florydzie. Tańczą na ulicy, w galeriach sztuki i centrach handlowych. Nie ma dla nich rzeczy niemożliwych a każda, nawet najdziwniejsza lokalizacja może stać się parkietem. Nazywają się "The Mob". Grupie przewodzi niejaki Sean. Pewnego dnia chłopak spotyka piękną nieznajomą o imieniu Emily. Dziewczyna przyjechała do Miami aby zostać profesjonalną tancerką. Teraz będzie miała okazję uczestniczyć w czymś więcej niż tylko w zawodach tanecznych - dzielnica członków "The Mob" zagrożona jest wyburzeniem. Jeżeli tancerze nie zaczną działać, to ich rodzinne strony już nigdy nie będą takie jak dawniej. To nie jest tylko rewolucja w tańcu – to taniec stanie się rewolucją! O marzenia warto walczyć za wszelką cenę."


I trudny orzech do zgryzienia ... 
Właśnie zostałam poinformowana o tym, że nadchodzi czwarta część Step Up. Boże czy ja naprawdę jestem tak beznadziejna, że dowiaduję się o premierze 3 dni przed ? 
Ale nieważne ...

Bo .. zostałam zaproszona na maraton flmowy, ale ... 
Ale właśnie sama nie wiem czy zdołam przetrwać znowu dwie godziny w kinie. Jak dla mnie trójka była już lekką męczarnią. Kiedyś śmiałyśmy się z koleżanką, że dla samych aktorów warto się wybrać, bo jest na co popatrzeć, ale obecnie nie to mi w głowie i sama nie wiem ...
Szkoda mi tych kilku złotych na bilet .. skoro mam znowu się nudzić?

Mimo wszystko strasznie ciągnie,bo lubię muzykę i takie klimaty ....

No i oczywiście Łooooosiu jest uroczy ... :)
Tylko tylko czy to wystarczy ?
Zapewne muzyka też będze świetna, ale znowu to samo .. Facet i kobieta ... oczywiście muzyczne i taneczne pojedynki, a jak to się skończy każdy wie !
Nie lubię schematyczności, a tutaj aż nią zalatuję !

Strasznie przypomina mi to Step Up 3 !
Bo Luke też jest tancerzem pewnej grupy House of Pirates, też tańczy by utrzymać klub... też spotyka dziewczyne ( naprawdę nie kłamie :) ) Natalie taaak i naprawdę tańczą i się w sobie zakochują i wiecie jak to się kończy .. happy endem !

Więc sama nie wiem czy mam ochotę znowu na przewidywalną historię miłosną z tańcem w tle ..
Ale z drugiej strony .. świetnie mi sie ich ogladało .. :)
Bo jak wspomniałam to moje klimaty ..
Kurcze ..

Hm .. a wy co o tym myślicie ? Warto wybrać się do kina ?
Czy lepiej sobie odpuścić ? 

Film : "Step Up Revolution", Reż Scott Speer, 

1 komentarz:

  1. Idę. Bo mam sentyment do StepUpa, nawet jeżeli to juz nie jest to co w pierwszej części. Wolę na to, niż na MagicMike'a.
    Żebyś wiedziała, jak musiałam walczyć o StepUpa!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony mi czas i jeszcze bardziej dziękuję za komentarz, jaki napisałeś.