poniedziałek, 13 sierpnia 2012

Noc spełniająca życzenia

Noc spadających gwiazd .. a raczej deszcz meteorytów, hit czy kit ? 


Zanim zacznę to powiem tylko jedno .. przeliczyłam się !
Nie wiem, może trafiłam na złą chwilę .. ale to co miało być deszczem okazało się lekką mżawką...
Miałam nadzieję, że zaleje nas tysiące jaśniejących, a później spadających małych świecących kulek..
A co zobaczyłam ?
Kilka niezdarnie przemykających po nocnym niebie ... gwiazdek !



Tak jestem szczęśliwa, bo zdołałam wypowiedzieć wszystkie życzenia.
Chociaż jedno już powiedziałam kilka dni temu, kiedy widzieliśmy we dwoje spadającą mam nadzieję prawdziwą gwiazdę, a nie meteor.
I i wychodzi nie uważanie na lekcji geografii .. pamiętam, że była jakaś różnica między nazewnictwem meteor i meteoryt .. hmm .. przypomnę sobie we wrześniu

A wy widzieliście spadające gwiazdy ? Pomyśleliście życzenie ?

8 komentarzy:

  1. Widziałam tylko jedno życzenie. Ale teoretycznie nie powinno sie spełnić bo to wcale nie były gwiazdy :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem właśnie, ale ... ale warto wierzyć .. może się spełni :)

      Usuń
  2. Niestety, ale widziałam tylko deszcz... I to samo jest co roku od wielu lat.

    OdpowiedzUsuń
  3. Słyszałam o tym, ale noc przesiedziałam pod kołderką z książką ;) Geografia... fiu jak dobrze, że już nie muszę się tego uczyć;)A według definicji: "Meteoryty to większe meteory, które nie spaliwszy się całkowicie w atmosferze dotarły do powierzchni Ziemi ." xD Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. o tak ja też słyszalam o tym :) ale nie oglądałam :) u mnie strasznie zachmurzone niebo było, nie miałam gwarancji, że coś zobaczę, wiec nie chciało mi się wysadzać nosa spod koca :
    )

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie oglądałam meteorytów, bo akurat w tym czasie był festiwal fajerwerków w Szczecinie. Dzieło natury przegrało u mnie z dziełem człowieka ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Własnie kilka dni temu czytałam świetny artykuł na temat "spadających gwiazd". Autor troszkę ironizował, że ludziom niewiele trzeba do szczęścia, bo okazuje się, że wierzymy nawet, iż meteor, czyli notabene spadający kurz i pył, może przynieść nam szczęście. Twórca podsumował to tak, że w polskiej kulturze nawet śmieci mogą przynieść radość:)
    Tak czy siak - mnie jeszcze nigdy nie zdarzyło się deszczu spadających gwiazd zobaczyć, a chciałabym:) Kogo obchodzi czy to kurz, czy nie - ważne, że na niebie wygląda pięknie lub... prawie pięknie. Nie wiem, skoro mówisz, ze jak mżawka, to przy mojej wadzie wzroku, pewnie bym nie dostrzegła w ogóle;P
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Słyszałam o tej nocy, ale szczerze powiedziawszy to zapomniałam o niej. Wieczór spędziłam, oglądając film ze swoim Chłopakiem, który przysnął na nim, więc nawet nie miałabym serca budzić go tylko po to, żeby popatrzeć na niebo. ;-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony mi czas i jeszcze bardziej dziękuję za komentarz, jaki napisałeś.