środa, 17 października 2012

Listy do Juli

Kto nie kocha romantycznych historii? Kto nie kocha Włoch w pięknej osłonie ? Kto nie kocha historii Romea i Julii ? 

Ach jak ja kocham komedie romantyczne. Nawet takie banalne i idealne. Uwielbiam usiąść pod kocem z gorącą czekoladą w dłoniach i rozkoszować się pięknem miłości. Jeśli do tego dodacie mi piękno Włoch i niecodzienną historię rozpływam się jak masełko na ciepłym chlebie. 

Dzisiaj chciałam opowiedzieć wam o filmie " Listy do Juli " reżysera Gary'ego Winick'a

"Po przyjeździe do Verony, domu słynnej kochanki Julii Kapulet z „Romea i Julii”, młoda Amerykanka (Amanda Seyfried) przyłącza się do grupy ochotników, którzy odpisują na listy z zapytaniem o miłosne porady do Julii. Odpowiadając na pewien list wysłany w 1951 roku, dziewczyna inspiruje jego autorkę (Vanessa Redgrave) do podróży do Włoch w poszukiwaniu dawno zaginionej miłości i zapoczątkowuje łańcuch wydarzeń, dzięki którym zupełnie niespodziewana miłość zawita w ich życiu. "


Dobrze przyznaję się bez bicia, że to nie jest może film z najwyższej półki, ale mam wrażenie, że powinien przypaść do gustu większości ludzi o romantycznej duszy.

Wszystko zaczyna się tak niepozornie, ale taki weteran komedii romantycznych jak ja już od początku dobrze wiedział co się szykuję. Niemożliwością jest przecież, żeby główna bohaterka od początku do końca filmu była ze swoim narzeczonym prawda ? 

Strasznie podobała mi się historia przedstawiona w filmie. Autorzy udowodnili, że nie tylko młodzi ludzie mogą się kochać. Miłość dopada każdego, a na prawdziwą miłość nigdy nie jest za późno. 

Według mnie wcale nie Amanda Seyfried nie jest najważniejszą kobietą w tej opowieści. Całe swoje serce oddałam Claire Wyman czyli filmowa Vanessa Redgrave. 

Miło by było w przyszłości być właśnie taką kobietą. 

Piękną, z klasą, z wiarą w życie mimo 

swojego wieku. 

Chciałabym, żeby i o mnie kiedyś ktoś 

powiedział "ogląda się za tobą każdy Włoch" 


Dlaczego w takich filmach piękno natury tak 

mnie urzeka ? Oglądałam już wiele filmów 

gdzie Włochy są takie cudowne ! Mam ochotę 

wsiąść w pierwszy lepszy samolot i żyć 

własnie tam. Mam wrażenie, że w tym kraju byłabym szczęśliwa. Ale po chwili budzę się i wiem, 

że to tylko film, a szara rzeczywistość bywa zupełnie inna. 


Nie będę was oszukiwać, że "Listy do Julii" to jakieś boskie arcydzieło, film z przesłaniem. O 

nie ! Zdecydowanie jest to tradycyjna komedia romantyczna, ale tak piękna i 

nieprawdopodobna, że aż uśmiecham się do monitora gdy sobie ją przypominam. Uwielbiam 

takie historię, uwielbiam szczęśliwe zakończenia .. uwielbiam wierzyć, że prawdziwa miłość 

istnieję .. ! 

Polecam wszystkim romantykom na zimny jesienny wieczór. Cudowne Włochy rozpalą wasze 

serducha ! 







4 komentarze:

  1. Oglądałam ten film już jakiś czas temu i muszę się z Tobą zgodzić. Nie jest to obraz z najwyższej półki, jest za to bardzo przyjemny, szczególnie, gdy za oknem jesienno i szaro :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię ten film, oglądałam już dwa razy:) Lekka, miła dla oka i przyjemna komedia romantyczna, takie lubię najbardziej :) Trzeba też czasem odpocząć od ambitnych filmów, a "Listy do Julii" są do tego idealne.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony mi czas i jeszcze bardziej dziękuję za komentarz, jaki napisałeś.