czwartek, 1 listopada 2012

Kursik !

Zakładka do książki- zrób to sam 



Gdzieś między czwartym kubkiem zielonej herbaty, piątym rozdziałem kolejnej książki, kolejną wizytą na cmentarzy, postanowiłam "pobawić się" w tworzenie czegoś, czego dawno nie miałam okazji. 
Zmobilizowana do działania wyjęłam z szuflady wszystkie moje przybory papiernicze i zabrałam się do działania. Gdzie miedzy drugą, a trzecią zakładką pomyślałam "A może dodasz mały "kurs" na bloga?" Czemu nie, uśmiechnęłam się i wzięłam się do roboty. 

Co będzie wam potrzebne? 
  • rysunek/ilustracja najlepiej wydrukowana, ponieważ ilustracje z gazet/zdjęcia rozmywają się (sprawdzone) 
  • twarda tekturka (według uznania, ja posiadam specjalną bazę, której używa się do tworzenia scrapów)
  • herbata(obojętnie jaka i jak zaparzona, wszystko zależy jaki będziecie chcieli uzyskać efekt..)
  • biała kartka ( najlepiej z bloku technicznego, ale np." z drukarki "też się nadaję)
  • koraliki(ewentualnie inne ozdoby) 
  • sznurek (lub nitka, wstążka)
  • klej
  • nożyczki
  • dużo cierpliwości i zapału .

A teraz przygotujcie sobie miłe miejsce pracy. Posprzątajcie, uzbrójcie się w cierpliwość i do roboty. Zaparzcie gorącą herbatę, ale nie pozbywajcie się torebki, ponieważ za chwilę będziemy postarzać waszą ilustrację. 

1.Wycinamy ilustrację. Wyciągamy torebkę z herbaty i delikatnie "malujemy" nią po obrazku. Powtarzamy kila razy, aż osiągniemy odpowiedni efekt. Odkładamy delikatnie mokrą kartkę do wyschnięcia. 
Po chwili w swoje łapki bierzemy białą kartkę i powtarzamy na niej to samo co na ilustracji. Oczywiście możecie zrobić to na mniejszym formacie, ale z doświadczenia wiem, że kartki się nie wyrzuca, a to zaoszczędzi wam czasu przy kolejnej "papierkowej" zabawie. 



2. Kiedy stwierdzicie, że kartka i ilustracja wyschły(nie warto się spieszyć, bo łatwo się rwą). I  teraz coś nieobowiązkowego. Możecie od razu przykleić z jednej strony bazy(tekturki) obrazek, a z drugiej kartkę( ten sam wymiar) albo jak ja przykleić je na zwykłą szarą tekturkę od bloku i boki potraktować papierem ściernym, po czym jeszcze raz oddać je do kąpieli herbacianej. W ten sposób otrzymacie ciekawy "stary" klimat.  

3.Po wyschnięciu tak prezentuję się przód i tył naszej zakładki. 


4. Teraz kolejny etap. Nieobowiązkowy, ale według mnie zakładka prezentuję się o wiele lepiej. A mianowicie doczepienie do niej elementów ozdobnych. 
Na sznurek nawlekamy koraliki. Robimy niewielką dziurę w zakładce, przewlekamy sznureczek i zawiązujemy .

5. Po dłuższym zastanowieniu stwierdziłam, że tył zakładki prezentuję się niezbyt ciekawie. Postanowiłam napisać na nim jeden z moich ulubionych cytatów. Użyłam do tego pióra, ponieważ atrament wspaniale zgrał mi się ze stylem zakładki. 

6. Chwilę poczekałam żeby wszystko wyschło i gotowe! 

A tak prezentuję się gotowa zakładka, która już znalazła "Swoją książkę" 



 Sprawa jest bardzo prosta, a jakże taka okładka cieszy! Często wkładam "moje zakładki"do książek, które pożyczyłam od znajomych. W ten sposób im dziękuję.

Jak wam się podoba? Nabraliście może ochoty żeby samemu zrobić? To wspaniała rzecz, którą każdy mol książkowy powinien mieć. Dzięki własnej kreatywności nikt nie będzie miał takiej samej zakładki. Ja już zaczęłam robić je hurtowo, bo przecież zbliżają się święta.. a święta to prezenty.

Jak wam się podoba "mój kursik"? Wiem, że jest wiele blogów gdzie opiszą to lepiej, ale pomyślałam, że skoro to część mojego życia to muszę się nią pochwalić.

Miłego wieczoru !











9 komentarzy:

  1. Wspaniała zakładka i dobrze, że pokazałaś jak ją wykonać! Ten pomysł z herbatą bardzo ciekawy, nie wpadłabym na to! Szkoda, że drukarka mi się popsuła, bo chętnie bym kilka takich wykonała...

    OdpowiedzUsuń
  2. mam bzika na punkcie kubków i zakładek.. takie moje małe zboczenia! :) więc na pewno kiedyś spróbuję zrobić sobie takie cudeńko :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Och, genialny pomysł! Niestety nie mam zbytnio cierpliwości do takich rzeczy, jestem typowym plastycznym beztalenciem, a zakładki z reguły kupuję, jak znajdę jakieś fajne z cytatami itp.
    Dodaję Twojego bloga do polecanych :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow! Świetny pomysł! I wkładanie takich zakładem do pożyczonych książek w ramach podziękowania - dla mnie bomba! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne! Będę musiała spróbować! :)) Dzięki za ten kurs ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękna!
    pozdrawiam z ksiazka-od-kuchni.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajny pomysł, ale ja chyba nie mam cierpliwości do takich rzeczy:D

    OdpowiedzUsuń
  8. świetnie ci wyszło, może sama też spróbuję? ;D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony mi czas i jeszcze bardziej dziękuję za komentarz, jaki napisałeś.