sobota, 3 listopada 2012

Niespodzianka

Nigdy i na zawsze Ann Brashares 



"CZASEM MIŁOŚĆ TRWA DŁUŻEJ NIŻ ŻYCIE"


"Magiczna opowieść o szansach, jakie otrzymujemy od losu, i o tym, że nie można odkładać życia na później. Historia miłości przekraczającej granice czasu. Książka, która przywraca wiarę w przeznaczenie, w to, że na każdego z nas gdzieś ktoś czeka"






Romansidło? Książka lekka na wieczór? -pomyślałam gdy w moje łapki wpadła książka Ann. 
Przeczytałam opis z tyłu. Długo się nie zastanawiałam otworzyłam pierwszą stronę przeczytałam : 

"Żyję od ponad tysiąca lat. Umierałem wiele razy. Zapomniałem, ile dokładnie. Mam niezwykłą pamięć, ale nawet ona nie jest doskonała. Jestem człowiekiem. " 

I pokochałam całym sercem opowieść Lucy i Daniela. 

Autorka poruszyła temat którym interesuję się od dawna- reinkarnację. Sprawiła, że nawet największy niedowiarek uwierzy w nią i zastanowi się co czeka go po śmierci.  Z każdym kolejnym rozdziałem ma się wrażenie, że każda decyzja w doczesnym życiu będzie miała znaczenie za kilka tysięcy lat. 

Specyfiką książki nie jest tylko tematyka, ale również sposób prowadzenia narracji.  Historię poznajemy z dwóch perspektyw jej i jego. Ale jego perspektywa jest o wiele szersza i dzięki Pamięci, jaką posiada dowiadujemy się wszystkiego od początku. Daniel opowiada o spotkaniach w przeszłości z ukochaną, o ich życiu, ich świecie i ich porażkach. Uświadamia nam, że na świecie istnieją ludzie podobni do niego, ale nie każdy z nich jest dobry. 

Każda historia, którą przybliża nam Daniel sprowadza się do czasów współczesnych. Zbyt szerokim pojęciem będzie, że utwór ma budowę klamrową, ale śmiało można do tego nawiązać.  Czasy współczesne mieszają się z starożytnością, XX wiekiem i wieloma innymi epokami, ale tylko dzięki retrospekcją Daniela czytelnik rozumie sens książki i wszystkiego co przydarza się w życiu Lucy. 

Oczywiście nie możemy zapomnieć o tym, że główna bohaterka przez większość powieści nie ma pojęcia co się dzieję. Nie jest czytelnikiem  który ma możliwość poznania historii z szerszej perspektywy. Dzięki takiemu zabiegowi czujemy współczucie, chcemy jej pomóc, ale równocześnie nie możemy doczekać się, kiedy przeznaczenie połączy ukochanych. 

Przeznaczenie i miłość to główne tematy "Nigdy i na zawsze" , ale nie dajmy się zwieść, bo historia ta nie dotyczy tylko tego. Daje ona nadzieję, wiarę w to wszystko co ludzie przestają wierzyć.  Człowiek zapomina o tym co było kiedyś.. w opowieści pojawiło się kilka zdań, mówiących o tym, że ludzie cofają się w rozwoju, kolejne pokolenia odkrywają coś nowego, równocześnie zapominając o tym co już wiedzą, co w rezultacie w pewnym momencie doprowadzi nas do destrukcji. 

„Kochaj, kogo kochasz,dopóki go masz. Tylko tyle możesz zrobić. Pozwól mu odejść, kiedy trzeba. Jeśli umiesz kochać, nigdy nie zabraknie Ci miłości.”

Ale mimo wszystko Ann daję czytelnikowi nadzieję na to, że świat cały czas rządzi się tymi samymi prawami. Są źli ludzi, których sensem istnienia jest zemsta. Są ludzie, którzy widzą więcej niż przeciętni, są ludzie, którzy nadal wierzą w społeczeństwo, jest świat, który nieubłaganie dąży do końca, ale są przecież istoty  które nie pozwolą mu zniknąć. 

Opowieść o Danielu i Lucy jest inna niż wszystkie jakie dotychczas czytałam. Mogę was oszukiwać, że to piękna opowieść, ale po co? Każdy z nas wie, że miłość nie jest prosta. Każdy z nas chce wierzyć, że ona istnieje, chce przeżyć coś przez krótką chwilę.  Zakończenie książki daje wiele do myślenia. Miałam szczerą nadzieję, że jest jej kontynuacja, ale z tego co widzę nie ma. Może to i lepiej? 
Może lepiej samemu dopowiedzieć sobie zakończenie, a niżeli czekać na gotowca?
Może własnie o to chodziło, by poruszyć sercem czytelnika? 


„(...) bo tak naprawdę wszystko, co można zrobić, to kochać drugiego człowieka."

"Nigdy i na zawsze " to opowieść o przeznaczeniu. Opowieść o miłości. Opowieść o tym, że każda nasza decyzja ma jakiś skutek, teraz , albo w przyszłości. Opowieść o tym, że ludzie potrzebują nadziei, że potrzebują drugiego człowieka, by istnieć.  

Trudno mi zakwalifikować tą opowieść .. trudno mi powiedzieć, czy to książka dla młodzieży czy też nie ? Nie jest cukierkowa i prosta. Jest w niej dużo po prostu  wszystkiego.  A jej przekaz jest tak duży, że powinien przeczytać ją chyba każdy. Oczywiście nie będzie to lektura najwyższych lotów(sama już nie wiem czy taka istnieje?) ale będzie to historia, którą wspomina się codziennie, gdy się obudzi, gdy się widzi zakochanych, albo ukochanego. Dzięki niej dostajemy wiarę.. i nadzieję, że i nas to kiedyś spotka. Nie wiadomo czy teraz czy w przyszłym życiu. 

Znacie tą opowieść ? A może macie ją na oku? Wierzycie w reinkarnację? Wierzycie w prawdziwą miłość?

Książka "Nigdy i na zawsze" Ann Brashares wyd. Otwarte 2012 






14 komentarzy:

  1. Natknęłam się na kilka recenzji tej książki i mam coraz większą ochotę na nią. Historia wydaje się interesująca i wciągająca, zatem nie pozostało mi nic innego, jak rozejrzeć się za "Nigdy i na zawsze". :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie piszesz. Dawno nie czytałam tak dobrego tekstu, serio.
    Sama książka wydaje się być ciekawa. Chętnie sięgnę.
    Pozdrawiam gorąco z www.ksiazka-od-kuchni.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem bardzo szczęśliwa! Poprawiłaś mi humor swoją recenzją. Kupiłam tę książkę na promocji zw Znaku i nie byłam pewna, czy będzie ciekawa. Teraz wiem, że warto i niedługo po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Po takiej recenzji aż chce się od razu zacząć czytać, nie słyszałam wcześniej o tej książce, ale chętnie bym się z nią zapoznała :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Z chęcią przeczytam jak będę miała okazję;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam bzika na punkcie tej książki dzięki kilku recenzjom, od razu ją kupiłam i wstyd mi, że jej nie przeczytałam do tej pory. Teraz znów mam ogromną ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Prawdziwa miłość? Wierzę. Reinkarnacja? Mieszane uczucia. Po książkę sięgnę z ogromną ochotą. Do tej pory czytałam recenzje, ale żadna mnie nie zachęciła, dopiero Twoja! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. "Nigdy i na zawsze" leży przeczytana na półce ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Swego czasu było głośno o tej powieści, dlatego mam ją w swoich planach czytelniczych i na pewno ją przeczytam, tym bardziej, ze wydaje się być idealna książką :)

    Wierzę w prawdziwą miłość, bo mnie spotkało takie uczucie i twa niezmiennie od 20 lat :),a jeśli chodzi o reinkarnację, to licho wie, sprawdzę to jak już będę po drugiej stronie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dlaczego nienawidzisz Musierowicz? Za jej postrzeganie świata? Język? Styl? Czy jakoś tak po prostu samo z siebie? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś miałam w planie przeczytanie jej książki. A właściwie zostałam zmuszona przez koleżankę. Przeczytałam jedną z jej książek, nawet nie pamiętam tytułu, ale wiem, że była to dla mnie męczarnia. Chyba nie mogłam pogodzić się z tym, że książka Musierowicz była taka realna? Ale dla mnie aż za bardzo. Nie potrafiłam się skupić na fabule. Eh .. trudno mi to wytłumaczyć. :D

      Usuń
    2. Może dlatego, że to właśnie koleżanka Cię do tego zmusiła. ;P Albo rzeczywiście ten realizm mógł być dobitny. Nie po to ucieka się w świat książek, by czytać o rzeczywistości. ;)

      Usuń
    3. Własnie o to chyba chodziło. Może kiedyś jednak się do niej przekonam? Kto to może wiedzieć?

      Usuń
  11. Bardzo dużo słyszałam o tej książce, ale na razie chyba podziękuję. A co do Musierowicz też jej nie lubię :)

    Zapraszam na wygrywajkę do siebie :)
    http://knigiszarikowa.blogspot.com/2012/11/wygrywajka-u-szarikowa-losowanie.html

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony mi czas i jeszcze bardziej dziękuję za komentarz, jaki napisałeś.