wtorek, 20 listopada 2012

Szafa jako magiczne przejście?

Kiedy spojrzałam na listopadowe wyzwanie Z literą w tle, pomyślałam "O matko.. skąd ja wezmę książkę z autorem, którego nazwisko zaczyna się na "L" ?" Powiem szczerze, że wymyśliłam tylko dwóch. Książki jedego z nich mam w domu, zaś drugiego przeczytam sobie wydanie elektroniczne  Problem polega na ty, że ja mam ochotę na poznanie innych autorów, ale niestety nie mam funduszy, w bibliotece nie ma nic, więc chyba się poddam i poprzestanę na tych dwóch. O kim mówię?

Pierwszym autorem będzie niesamowity C.Lewis twórca mojego świata z dzieciństwa -Narnii. Dawno temu przeczytałam wszystkie części, ale do wyzwania udało mi się tylko dwie pierwsze.



"Opowieści z Narnii. Lew, czarownica i stara szafa" 

"Nieznany świat czeka za drzwiami trzeba je tylko otworzyć. Narnia skuta wiecznym mrozem kraina, która czeka na wyzwolenie. Czworo śmiałków wchodzi przez drzwi szafy do Narnii, świata zniewolonego mocą Białej Czarownicy."









"Opowieści z Narnii. Książę Kaspian" 

'Książę Kaspian marzy o powrocie dawnych czasów świetności Narnii. Niestety w królestwie trwa wojna domowa, a ciotce i wujowi księcia nie podobają się jego marzenia. Chcą go zabić, by objąć tron. Ratuje go jego nauczyciel, doktor Korneliusz. Teraz pomóc mu muszą legendarni królowie Narnii Piotr, Edmund, Zuzanna i Łucja."




Z czym kojarzą mi się książki "Opowieści z Narnii"? Oczywiście z dzieciństwem i wielką fascynacją każdą szafą w domu. 

Książki Lewisa były i są oderwaniem od rzeczywistości. Sprawiają, że na chwilę się zatrzymuję, staję się dzieckiem(chociaż właściwie nadal nim jestem i nikt nim być nie przestaje). Nie można szukać tutaj niczego zaskakującego. Jest dobro, przedstawione w jak najlepszym świetle i zło, czarne i przerażające.
Bohaterowie są prawi i doskonali. Może nie do końca, bo Lewis nie bał się pokazać, że nawet "wybrańcy", "obrońcy" mogą popełniać błędy. Spotkamy tutaj nie tylko ludzi, ale gadające borsuki, lwy, centaury i wiele innych dziwnych istot. Przeniesiemy się do świata skutego lodem, do świata magicznej krainy ludzi, do świata tak różnego, a zarazem tak podobnego do naszego. 

Czytając "opowieści z Narnii" chłonie się wszystkie słowa. Sympatyzuje się jednymi bohaterami, równocześnie nienawidząc pozostałych. W głowie powstaje tysiące obrazów, każdy dokładniejszy i bardziej przejmujący. Nie jesteś w stanie odłożyć powieści przed skończeniem czytania ostatniego zdania, które w twoim rozumowaniu przychodzi za szybko.

Wcale się nie zdziwiłam kiedy powstały ekranizację książki. Na pierwszej z nim byłam nawet w kinie. Muszę powiedzieć, że wtedy zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Teraz wszystko jakby przyjmuję z mniejszym entuzjazmem i nie jestem tak zachwycona. Najmniej chyba podobał mi się film "Opowieści z Narnii. Podróż Wędrowca do świtu", ale właściwie wina chyba leży w tym, że po prostu jak Piotr i Zuzanna wyrosłam z Narnii.

Myślę, że na tym skończę tą moją dziwnie nie składającą mi się recenzję ....
Boję się, że jeśli powiem coś więcej o tej krainie jej magia zniknie, a może tak naprawdę tylko nie mam weny, żeby pisać coś z sensem(oczywiście w moim odczuciu)? 

Znacie Narnie? Znacie Lewisa? A może każdego dnia zaglądacie do szafy, żeby się tam przenieś? 



11 komentarzy:

  1. Narnia to jedna z moich ukochanych książek. A moją ulubioną częścią jest "Podróż Wędrowca do Świtu".

    OdpowiedzUsuń
  2. Z przykrością stwierdzam, że nie czytałam Opowieści z Narnii, za to znam jej ekranizację. Uwielbiam te baśniowe filmy, oglądając je czuję się jak szczęśliwy dzieciak, to piękne uczucie, dlatego muszę przeczytać książki C. Lewisa.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam i uwielbiam, to jedna z moich ulubionych serii :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwszej książki słuchałam niedawno. Byłam zauroczona. Innych części nie znam. Ale na pewno przeczytam, bo Lewis pisze świetnie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Pamiętam, że próbowałam tą książkę czytać w podstawówce... chyba mi nie wyszło xD Ale baardzo chciałam mieć taką szafę! ^^

    OdpowiedzUsuń
  6. ostatnio wynalazłam z półki dawno zapomnianego audiobooka pierwszej części Narnii i planuję go przesłuchać, gdy znajdę na to trochę czasu ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Szafa do mnie nie trafia, nie kojarzy mi się z magicznym światem. Wręcz przeciwnie jakoś bardziej kojarzy mi się z czymś negatywnym, ukrytym w niej potworem itd., ale Lewis pięknie przełamuje utarte schematy

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja chyba nigdy z Narnii nie wyrosnę xD Uwielbiam zarówno książki, jak i ich ekranizacje. Uwielbiam Aslana i Ryczypiska. Kaspiana i Edmunda. I Łucję z jej ogromną wyobraźnią. I bobry, i pana Tumnusa. I cały ten magiczny baśniowy klimat niepowtarzalny nigdzie indziej <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Przeczytałam całą Narnię jakieś dwa lata temu, już jako dorosła osoba, ale dałam się porwać w ten piękny magiczny świat. Moją ulubioną częścią jest "Podróż wędrowca do świtu".

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam Narnię! W dzieciństwie pochłonęłam wszystkie części w bardzo krótkim czasie (mam 2-tomowe wydanie). Ach, jak ja chciałam być Łucją... :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Niestety Narnię znam tylko z filmów, ksiązki mam w planach od dawna, ale jakoś nie mogę się na nie załapać w bibliotece.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony mi czas i jeszcze bardziej dziękuję za komentarz, jaki napisałeś.