wtorek, 18 grudnia 2012

Ciekawość to przez nią sięgamy po książki!


Ach.. jak ja tego nie lubię. 

Spoglądasz na półkę pełną książek u koleżanki i widzisz kontynuację powieści, którą przeczytałaś i właściwie nie zrobiła na tobie piorunującego wrażenia, ale mimo wszystko co chwilę spoglądasz na dwie kolejne książki, z tak utęsknionym spojrzeniem, że twoja przyjaciółka nie wie co z tobą zrobić. Pyta się czy chcesz pożyczyć? Szybkie zastanowienie ... oczywiście nie możesz powiedzieć tak! Zastanów się ile masz nieprzeczytanych książek w domu.. stosy powieści piętrzą się już od września.. kochana nie ma szans.. przecież wiesz, że odłożysz wszystko byle tylko szybciutko przeczytać i oddać książkę...
Wykręcasz się więc głupio. Mówisz, żebyście poplotkowały na jakiś inny temat. Po godzinie wychodzisz.. z czym wychodzisz? Oczywiście z dwiema częściami  z jednej strony z wielkim zadowoleniem, a z drugiej z wielkim poczuciem winy, wobec stosu książeczek, które znowu będą musiały poczekać. 

Już żeby was nie zamęczać moimi dziwnymi opowieściami ..  zdradzam wam jakie to książki ..tadadam ...




"Klątwa tygrysa. Wyzwanie "

"Serce Kelsey zostało złamane, pradawne zaklęcie - nie.

Po powrocie do domu dziewczyna próbuje zapomnieć o indyjskim księciu Renie i poukładać sobie życie na nowo. Jednak mroczne siły nie zostały pokonane, a niebezpieczeństwo czai się na każdym kroku. Kelsey musi wrócić do Indii - tym razem z niepokornym bratem Rena, Kishanem, nad którym również ciąży klątwa.Czy Kelsey zdnajdzie odwagę, by uwierzyć w miłość i stanąć do walki ze złem? Czy to wyzwanie przybliży całą trójkę do złamania zaklęcia, czy przeciwnie - pozbawi ich złudzeń?"



Mieliście już okazję poznać moją opinię na temat książki  Colleen Houck "Klątwa tygrysa"[Recenzja]
I doskonale wiecie, że nie byłam jakoś szczególnie powalona na kolana! Może odrobinkę zafascynowana, ale tak tylko troszeczkę. Dlaczego? Bo mimo wszystko tygrysy to coś nowego. Oczywiście czy wspominałam również o tym, że kocham Indie? 

Aj.. ależ dzisiaj się rozgadałam.. wybaczcie ...

Na samym wstępie muszę zaznaczyć, że druga część o wiele bardziej przypadła mi do gustu. Sama nie wiem dlaczego? Może po prostu wolę czytać o silnych charakterach, o postaciach, które już nie są tak idealne, o tygrysie, który jest tym złym. Muszę przyznać, że Kishan jest ciekawszą postacią niż Ren. Idealny, szamański  totalnie oddany Kelsey biały tygrys.Chyba mam słabość do czarnych charakterów. 

"Wyzwanie" to zdecydowanie lepsza opowieść. Na początku rzeczywiście mnie denerwowała i nie dawałam jej zbyt dużych szans, ale za to końcówka okazała się o wiele ciekawsza. Totalnie wyłączyłam się.. starałam się nie zwracać uwagi na denerwującą narrację i jeszcze gorsze, płytkie i sztuczne dialogi. Kiedy już przestałam czepiać się tego w jaki sposób jest napisana książka, a skupiłam się o czym jest, "Klątwa tygrysa. Wyzwanie" przypadło mi do gustu.

Zadanie głównej bohaterki i jej towarzysza okazało się o wiele ciekawsze. Brak zahamowań i zasad Kishana sprawiły, że cała historia nabrała troszkę pikanterii. Naturalnie równie szysbko uciekła jak się pojawiła, bo nawet się nie obejrzała jak dotarłam do końca, a tam to już nic, a nic mi się nie podobało.. 

Ale oczywiście nie poddaję się tak łatwo, bo właściwie autorka stworzyła sobie fajne i gładkie przejście do kolejnej części. Wszystko się w niej wyjaśnia? Zobaczymy! 

                                         


"Klątwa tygrysa. Wyprawa"

"Choć Kelsey udaje się wyrwać Rena z rąk Lokesha, nie odzyskuje ukochanego.

Jedno pozostaje niezmienne: zło nie zostało pokonane, pradawna klątwa trwa. Rozpoczyna się nowa, pełna niebezpieczeństw podróż do świata pięciu przebiegłych smoków. Czy wszyscy wyjdą cało ze starcia z mrocznymi siłami? Czy Kelsey znów rozkocha w sobie Rena, czy wybierze zapomnienie w ramionach Kishana?
Trzecia część bestsellerowej sagi „Klątwa tygrysa” łączy zawrotne tempo przygodowej powieści, nieprzewidywalność gatunku fantasy i emocje godne romansu wszech czasów."




A ta część mi się bardzo nie podobała. Prawda jest taka, że zmarnowałam na nią dużo swojego czasu i prawie w ogóle jej nie przeczytałam. Przerzucałam kartki, omijałam długie i męczące rozdziały, omijałam wszystko byle tylko dojść do końca. Zdecydowanie nie polecam.

I tak chyba zakończę moją przygodę z "Klątwą.."bardzo niezadowolona i rozczarowana. Nie mam nawet ochoty sięgać po kolejną część. 

A wy czytaliście którąś? Macie ochotę? A może stanowcze" Nie dziękuję?" 








10 komentarzy:

  1. Czytałam całą serię, 3 już faktycznie trochę nużąca, ale jestem ciekawa dalszych części ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. nie czytała i szczerze mówiąc nie mam ochoty, bo wydaje mi się, że to nie w moim guście książka :) ale nie mówię stanowczego NIE :) być może kiedyś...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja wiele o książce nie słyszałam... kumpela czytała, ale chyba nie pokusi się ona o kontynuację... Na kolana podobno nie powala pierwsza część. I jakoś tygrysy mnie nie przekonują, może Azja owszem, ale tygrysy nie... Zwierzaki fajne, ale jednak...

    OdpowiedzUsuń
  4. Już od jakiegoś czasu czaję się na tę serię, ale ciągle brak mi czasu albo zapominam, albo są ważniejsze książki do czytania. Niemniej będę musiała sobie to gdzieś zapisać, bo z pewnością przeczytam. :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedyś chciałam przeczytać tę książkę, ale zrezygnowałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam pierwsza część, a raczej przemęczyłam ją, dla mnie była to droga przez mękę, dlatego nie planuje dalszej znajomości z tą serią.

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba jednak wolę poświęcić swój czas innym książkom ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie czytałam żadnej z tych książek i raczej do nich nie zajrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Co do tego stosu książek to mam tak samo:) Jeżeli chodzi o "Klątwę tygrysa" to niby kiedyś myślałam, czyby jej nie przeczytać, ale jakoś tak zeszło i dałam sobie spokój. Może kiedyś nadrobię zaległości, ale jak już mówiłam najpierw pierwszeństwo ma stos z półki:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam ją w swoich planach czytelniczych ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony mi czas i jeszcze bardziej dziękuję za komentarz, jaki napisałeś.