niedziela, 2 grudnia 2012

Forever!


"Saga Zmierzch. Przed świtem"

"Ostatnia część światowego fenomenu na podstawie książek Stephenie Meyer. Po narodzinach córki Renesmee, rodzina Cullenów postanawia bronić je przed oskarżeniami rodziny Volturi. Twierdzą oni, że przyjście na świat dziecka było niezgodne z ustanowionym przez nich prawem. Edward (Robert Pattinson) i Bella (Kristen Stewart) postanawiają zrzeszyć wampiry z całego świata, aby te broniły ich dziecko przed rodziną Volturi. Rozpoczyna się walka na śmierć i życie."




Chyba mogę przyznać się bez bicia, że w gruncie rzeczy czekałam na ostatnią ekranizację książek Meyer. Nie wiem czy z ciekawości czy raczej z jakiegoś dziwnego przywiązania do "Sagi Zmierzch". Mimo wszystko towarzyszyła mi przez wiele lat.. trzeba przyznać, że byłam kiedyś nią oczarowana, ale później zderzenie z rzeczywistością sprawiły, że przez chwilę wydawało mi się, że historia Belli i Edwarda jest taka banalna, ale dzisiaj wiem, że potrzebujemy takich banałów by chociaż przez chwilę uśmiechać się i mieć nadzieję, że świat może być lepszy niż jest. 

Trudno mi określić czy "Przed świtem część druga" jest najlepszą ekranizacją. Na samym początku troszeczkę przeraziła mnie komputerowa odsłona życia Cullen'ów.  Ale równocześnie zaskoczyło mnie troszeczkę inne spojrzenie na wampiryzm. Nagle w moim małym świecie pojawiły się wampiry z krwi i kości, no może w wersji "dla młodzieży", ale zawsze coś. 

Polubiłam Belle w tej części. Zdecydowanie nie jest już ciepłą bezbronną istotą. Świetnie denerwuję się na wilkołaki, ma niepohamowaną siłę.. i jakąś taką wewnętrzną radość, której jakby wcześniej brakowało. Może ma rację mówiąc "..."że urodziła się by być wampirem"? 
Edward.. w tej części zadziwiająco często się uśmiecha. Stał się bardziej ludzki, co wydawało by się odrobinkę dziwne. Nessie .. Nessie piękna .. Nessie.. właściwie nie dziwi mnie to, że Jakob stracił dla niej głowę, a wiele wampirów jest gotowych oddać za nią życie. Dziewczynka będzie/jest naprawdę świetna. 

Nawiasem mówiąc ostatnio czytając wywiad z Robem i Kristen chyba w Gali .. padło tam zdanie, że aktorka grająca córkę Belli i Edwarda miała Pattinsona za skończonego idiotę.. dziwi mnie to bo w tej części wydawał się całkiem zabawny. Ciekawe czy wytrzymała by z nim w roli ojca w "Zmierzchu'? 

Volturi.. czy wspominałam o tym, że naprawdę ich lubię? Za tą wielką czarną powłokę i te ich świetne peleryny. Za to, że bezwarunkowo świetnie grają czarne charaktery, za to jak świetnie dają radę w kulminacyjnym momencie, dzięki temu, że akcja przez tą włoską "rodzinę" płynie tak gładko, a świat nawet w filmie nie jest idealny! 

Chciałabym opowiedzieć o tym jak wiele wrażenie zrobiło na mnie zakończenie, ale boję się, że jeśli wam opowiem o nim stracicie całą frajdę z oglądania. Kto by pomyślał, że jakaś scena wręcz wgniecie mnie w fotel, z moich ust wydobędzie się cichy krzyk, a w sercu będę czuć wielkie niezadowolenie, by po chwili odetchnąć z ulgą? 

Nie potrafię nic więcej powiedzieć, bez tej końcówki. Kiedy skończyłam oglądać pierwszą myślą było "Wow". Drugą "To koniec", a trzecią " Co z tego nadal Edward i Bella będą żyć.. w sercach fanów".
Przyznaję bez bicia, że podobała mi się ta część. Podobała mi się chyba jednak cała "Saga Zmierzch" mimo tego, że już się znudziła to nadal idę do kina by obejrzeć zakończenie to chyba coś znaczy prawda? 

Polecam zdecydowanie chociaż nie mam żadnego racjonalnego argumentu. Po prostu warto.. warto po raz ostatni spotkać się z nieśmiertelną parą, by została w naszych sercach 
forever.... 



A wy widzieliście "Przed świtem część 2"? A może macie plany zobaczyć? A co w ogóle myślicie o Sadze zmierzch? O książkach i o filmach? 






11 komentarzy:

  1. Również lubię tę sagę i zgadzam się z Tobą w 100%, że potrzebujemy banałów, aby świat stał się lepszy. Filmu jeszcze nie widziałam, bo zwyczajnie brak mi czasu, aby pójść do kina, ale Twoja recenzja tak strasznie rozbudziła moją ciekawość, że muszę to prędko zmienić.:)
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  2. ja byłam w piętek z mężem "na randce" w kinie :) i powiem Ci, że moja reakcja na końcówkę była taka sama! :D byłam zszokowana!!! i z resztą cała sala kinowa westchnęła... :D film świetny! warto się wybrać :) i strasznie mi szkoda, że to juz koniec! coś mi się wydaje, że niedługo będę czytać całą sagę jeszcze raz :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam całą serię i widziałam każdą ekranizację. Mimo wielu anty-fanów, ja bardzo lubię tą serię. Nie użyję argumentów za, gdyż ich nie mam. Po prostu lubię i już :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nie czytałam, ale oglądałam filmy. Chętnie bym się do kina wybrała na tę część, ale nie lubię tłumów. Dlatego spokojnie poczekam i obejrzę w domu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam ten film w planach, wcześniejsze części już widziałam i w sumie to podobały mi się. Co do książek, jakiś czas temu chciałam je przeczytać, ale jakoś mi ten zapał przeszedł. A co do tych banałów, zdecydowanie masz rację. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja za "Zmierzchem" nie przepadam, i o ile książki uznaję za raczej przeciętne, o tyle filmy mnie strasznie nudziły. Na "Księżycu w nowiu" udało mi się nawet przysnąć xD Poszłam do kina z zamiarem ponabijania się ze sztuczności zmierzchowych wampirów, a tu SZOK. Film mi się spodobał. Nie był taki mdły jak poprzednie części, a Kristen Stewart chyba w końcu nauczyła się, że mięśniami twarzy można poruszać (brawa dla niej). Z kolei Pattinson irytował mnie bardziej niż zwykle. Jezu! Te jego miny :/ Ogółem końcówka świetna, zaskoczyli mnie. Pomijając, że kiedy ludzie się wściekali, bo zabili Carlise'a itp. to ja siedziałam jak głupia z entuzjazmem na twarzy: "może zabiją edka" xD Ale jak zabili wilkołaka to przegięli - biedny wilczek :<
    Nessie śliczna. Szkoda, że jej rolę umniejszyli do przytulanki dla Belli...
    Uwielbiam Volturi^^
    Dobra, bo słowotoku dostałam xD
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Próbowałam obejrzeć pierwszą część, ale... zasnęłam. Więcej szans już jej nie dałam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Byłam w kinie. Ale uważam, że była lekko nudnawa ta część. Chociaż nieźle zostałam zaskoczona pomysłem na ostateczną bitwę - za to zdecydowany plus:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak dla mnie ta część była najlepszą. Ubawiłam się jak nigdy. :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajne zakończenie, ale wolę książki. W nich nie było tej miny Edwarda... a do książek mam sentyment z tego względu, że od serii zaczęła się moja przygoda z książkami paranormall. No i też byłam nieźle zaskoczona tym trikiem;D Ogólnie pozytywnie;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Książki czytałam, ale ekranizacje tej sagi mnie dobijają... nie mogę strawić aktorów grających głównych bohaterów więc raczej sobie odpuszczę :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony mi czas i jeszcze bardziej dziękuję za komentarz, jaki napisałeś.