czwartek, 27 grudnia 2012

Nowa interpretacja starej bajki?!

Świąteczny okres to nie tylko... rodzina, prezenty, jedzenie i kolędowanie  to również czas dla wszystkich tych, którzy go nie mają na co dzień.
Święta to czas kiedy siadam przed telewizorem.. i oglądam filmy. To czas kiedy zakopuję się w kocu i czytam książki. To czas kiedy mam chwilę dla siebie.

Wczoraj postanowiłam obejrzeć KRÓLEWNĘ ŚNIEŻKĘ I ŁOWCĘ w reżyserii Rupert Sanders'a. Jednak wydaję mi się, że taki szary widz jak ja będzie kojarzył film po aktorach.. znakomitej Charlize Theron i niedorastającej jej do pięt Kristen Stewart.

Długo nie mogłam zebrać się w sobie, żeby zmierzyć się z tą historią. Jestem wychowana na Śnieżce Disney'owskiej i jakoś tak nie byłam w stanie tego zmienić. Jednak chyba każdy musi kiedyś dorosnąć i zdać sobie sprawę, że historia księżniczki i złej królowej wcale nie musiała być tak piękna i kolorowa.


Dorosłam i sięgnęłam po mroczną opowieść Sanders'a. Wystarczyła chwila i wiedziałam, że pokocham również i tą wersję.

W skrócie można opowiedzieć to tak :
"Zła królowa po przejęciu władzy nad królestwem rozkazuje Łowcy zabić Śnieżkę. Ten jednak pomaga królewnie zorganizować ruch oporu, w którym szczególny udział będzie miało siedmiu krasnali."

Zaś używając więcej słów opowiem to tak... 
"Królewna Śnieżka i Łowca" to powieść o silnych kobietach. O przemijaniu urody, o histerycznej walce o piękno ludzkiego ciała.. o władzy.. o namiętnościach . o strachu.. o miłości.. o uczuciach głębszych niż możemy to sobie wyobrazić.. o dobroci.. i o złu w postaci jakiej nikt się nie spodziewał. 





 Nie wiem dlaczego ten film wywołał  mnie takie emocje. Z niecierpliwością czekałam co stanie się z królewną.. czekałam aż w końcu się zakocha, jak zła królowa ją pokona i ciągle zastanawiałam się jak taka Kristen może być piękniejsza od Charlize?

Byłam bardzo zadowolona z przedstawionej historii. Mroczny las.. magiczna kraina.. średniowieczne klimaty.. potwory.. wróżki.. jelenie i Łowca.

Łowca, który zaciekawił mnie od pierwszej chwili.. Niepozorny . lekko szalony mężczyzna z wielkim bagażem doświadczeń. Chris Hemsworth dał naprawdę pokaz niezłej gry aktorskiej. W jakiś dziwny sposób zgrał się z Kristen i stworzyli naprawdę ciekawą parę.


Ale Kristen to mnie zdenerwowała. Dlaczego.. jej gra aktorska niczym się nie różni niż w "Zmierzchu"? Dlaczego tak samo krzyczy.. stęka.. ucieka.. biega.. nawet na tym zdjęciu wyżej czy nie ma takiej samej miny, jak za każdym razem gdy coś ją atakowało w "Sadze"? Może jestem krytyczna.. może nie.. ale bardzo mi się nie podobała, bo wiecie co... królowa jest tylko jedna!

Chylę czoło przed wspaniałą Charlize Theron, zachwyciła mnie, urzekła.. zakochałam się w niej.
Zła królowa.. ba cały film bez niej byłby mdły. Boże jak ona krzyczy.. jak płacze.. jak cierpi . jak bardzo pragnie zwycięstwa.. i jaka jest piękna... Naprawdę film wystarczy obejrzeć dla samej kreacji aktorki.



Film jest dobry. Tradycyjna produkcja na wielką skalę, z kilkoma niedociągnięciami, wieloma skandalami w tle, ale godna polecenia. Spędziłam naprawdę miło dwie godziny... chociaż końcówka bardzo mnie zawiodła.. nie lubię nierozwiązanych wątków.. chociaż może o to właśnie chodzi, by widz miał świadomość, że nie będą żyć długo i szczęśliwie, że życie bywa nieprzewidywalne, że nigdy nie poznamy odpowiedzi, a może specjalnie tak zakończyli, by dać sobie furtkę do kolejnej części(w to akurat wątpię), ale nie miałabym nic przeciwko, by spotkać się ponownie z bohaterami. 

Polecam. Jeśli naprawdę macie chwilkę czasu, obejrzyjcie. Nie jest to może film wnoszący do naszego życia dużo dobrego, ale zapewne daje do myślenia. Mi dał. ...
Czy ludzie naprawdę są gotowi zrobić wszystko dla zemsty? Czy chcemy być perfekcyjni? Do piękna.. czy kobiety boją się starości? Czy miłość zmienia ludzi?  
Sami musicie sobie odpowiedzieć na te pytania.. jeśli obejrzycie "Królewnę Śnieżkę i Łowcę" zrozumiecie dlaczego je zadałam.. 


Widzieliście ten film? A może nie mieliście okazji? 
Oczywiście jeszcze standardowe pytanie.. jak tam po świętach? Dużo prezentów? Pełne brzuchy? 

Film : "Królewna Śnieżka i Łowca" reż Rupert Sanders 2012

11 komentarzy:

  1. Nie miałam przyjemności obejrzeć tego filmu, ale bardzo bym chciała, dlatego myślę, że wkrótce to zrobię :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Po burtonowskiej "Alicji w Krainie Czarów" mam opory, żeby psuć sobie piękne opowieści słabym wykonaniem, ale skoro polecasz ten film to może obejrzę. Nawet pomimo drewnianego aktorstwa Kristen Stewart ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oglądałam jakiś czas temu :) Spodobał mi się film i cudowna Charlize Theron! Film warty uwagi :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Filmu nie miałam okazji obejrzeć, ale chętnie to nadrobię ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie widziałam filmu, ale na pewno obejrzę, mroczne klimaty i boska Charlize Theron to genialne połączenie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Widziałam i nie była, aż tak złe, jak się spodziewałam

    OdpowiedzUsuń
  7. Filmu nie oglądałem - jakoś tak Kirsten mnie od niego odciąga :)
    Na razie zajmują mnie bardziej interesujące produkcje, ostatnio miałem przyjemność widzieć "Autora widmo" w reżyserii Polańskiego - dobry thriller.

    Po świętach, zaś jak co roku - wszechobecna niemoc, która zmusiła mnie (wreszcie) do założenia bloga..

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Moi bracia to oglądali. Ja tylko przez chwilkę, ale nie przypadło mi do gustu więc odpuściłam.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Była na tym w kina i bardzo mi się podobało.
    Powiew świeżości:)

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja właśnie lubię nierozwiązane wątki, więc może pod tym względem nie będę narzekać na zakończenie :) Film miałam w planach, bo lubię baśniowe motywy, ale nie wiem kiedy znajdę czas żeby go obejrzeć...

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie widziałam tego filmu, ale na temat Stewart chętnie się wypowiem: ona po prostu jest aktorką jednej twarzy, miny, jest sztuczna i po prostu kiepska. Ona i Theron są jak Pattinson i Hopkins.

    Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony mi czas i jeszcze bardziej dziękuję za komentarz, jaki napisałeś.