piątek, 28 grudnia 2012

Tolerancja czym ona jest?

Tolerancja w książce "Gildia Magów"


"Co roku magowie z Imardinu gromadzą się, by oczyścić ulice z włóczęgów, uliczników i żebraków. Mistrzowie magicznych dyscyplin są przekonani, że nikt nie zdoła im się przeciwstawić, ich tarcza ochronna nie jest jednak tak nieprzenikniona jak im się wydaje. Kiedy bowiem tłum bezdomnych opuszcza miasto, młoda dziewczyna, wściekła na traktowanie jej rodziny i przyjaciół, ciska w tarczę kamieniem - wkładając w cios całą swoją złość. Ku zaskoczeniu wszystkich świadków kamień przenika przez barierę i ogłusza jednego z magów. Coś takiego jest nie do pomyślenia. Oto spełnił się najgorszy sen Gildii: w mieście przebywa nieszkolona magiczka. Trzeba ją znaleźć - i to szybko, zanim jej moc wyrwie się spod kontroli, niszcząc zarówno ją, jak i miasto"




O kolejnej książce Trudi Canavan słyszałam już dawno. Byłam bardzo ciekawa pierwszej części Trylogii Czarnego Maga. Udało mi się z nią zapoznać dzięki uprzejmości pewnej pani.. i szczerze powiedziawszy dzięki wydawnictwu, które postanowiło wydać książkę w formie kieszonkowej, wcale gorzej się jej nie czyta, no może troszkę bolą oczy, ale ogólnie treść ta sama tylko cena inna. 

Ale nieważne. Wydanie było dość przyjemne, więc czytanie też musiało takie być prawda?

Początkowo nie mogłam wczuć się w książkę. Odrobinę przeszkadzał mi język, ale tylko przez moment, bo nagle uświadomiłam sobie, że nie ma to dla mnie znaczenia, bo już czułam oczarowana światem, stworzonym  przez Canvan. "Gildia Magów" zachwyca czymś, czego nawet nie potrafię zmaterializować. Z ręką na sercu mogę powiedzieć, że jest to fantasty dla każdego, nie zależnie od wieku. Nie jest tak tak nużące, jak to czasami bywa z książkami tego gatunki. Nie jest również skomplikowane. Trudi stworzyła nowy, inny świat, ale świat, w którym szary śmiertelnik z łatwością się odnajdzie. 

Nie będę się zagłębiać w treść, bo macie wszystko wyżej ładnie, zgrabnie streszczone. Chciałabym pokazać tylko to, że "Gildia Magów" to nie tylko książka, opowiadająca historię "magicznej" dziewczyny. "Gildia...." to książka opowiadająca o różnicach społecznych, o wielkiej przepaści między biednymi, a bogatymi. To opowieść o elitarnym stowarzyszeniu, do którego mają wstęp tylko ci najlepiej urodzeni. Ci, którzy są na to szykowaniu od dziecka, a nie dziewczyna, która pochodzi ze slumsów, śpi w obskurnym gościńcu, nie myję się i nie wie co to znaczy dobrze się najeść. Magia to sprawa dla elity, dla wybrańców.. nie dla szarego człowieka!

Tak wiem znowu będę filozofować i opowiadać o wszystkim tylko nie o książce, ale chyba o to chodzi w lekturze, żeby dała nam do myślenia, żeby zmusiła do myślenia. Jeśli ten problem jest ubrany w piękne słowa, zagnieżdżony w dobrej historii to powinniśmy się tylko cieszyć, bo zapowiada si uczta dla zmysłów. 

"Gildia Magów" dała mi chwilę do namysłu. Do zastanowienia się nad pojęciem tolerancji i różnic społecznych.. nad myślą.że bogate dzieci mają łatwiej w życiu, że wszystko jest podane im na tacy. Ale czy rzeczywiście tak jest? Czy każdy bogaty to snob? Czy każdy biedny to złodziej? 

Książka Canavan porusza drażliwy temat. Śmiało widzę jego odniesienie do życia codziennego, ale pisarka sprawiła, że przez chwilę widziałam świat z obu perspektyw. Przerażonej biednej dziewczyny i snobistycznych, ale jeszcze bardziej przerażonych magów. 

Jaki z tego wniosek? Wszystko może się zmienić. Proszę państwa fortuna kołem się toczy. 
Jeśli macie chwilkę sięgnijcie po "Gildię magów", a później jak ja po resztę Trylogii. Zapewnia, że spędzicie miło czas, z lekkim niezobowiązującym fantasty.. ale czy na pewno? 


Książka :Trudi Canavan "Gildia Magów" wyd.Galeria Książki 

11 komentarzy:

  1. Nie przepada za fantastyką, ale ta trylogia od jakiegoś czasu chodzi za mną i nie daje mi spokoju. Jeżeli będę miała czas to z pewnością przeczytam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedyś będąc u znajomej, zaczęłam czytać tą serię i koniecznie muszę ją nadrobić! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Teraz poluję na trzecią część, uwielbiam tą serię ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Dopisuję się do Ani. Jeśli trafi w moje ręce, to czemu nie. Co do tolerancji... cóż, tolerancja to oddanie wolności. Wolności do słowa, czynu, przekonania. A Ty podajesz stereotypy, które są tak boleśnie aktualne w naszej mentalności... I jeśli rzeczywiście o tym jest również i ta rozprawa, to chętnie zajrzę. Oklepany temat w innej, fantastycznej formie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Widziałam już wiele komentarzy odnośnie tek książki, jedne były pozytywne, drugie zaś odwrotnie. Jednak jestem nia bardzo zaciekawiona i gdy tylko będę mieć okazję, przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam tę książkę, zaraz po "Uczennicy Maga" i bardzo mi się podobała. Faktycznie zwróciłam uwagę na niektóre rzeczy, które poruszasz, ale nie aż w tak szerokim zakresie. Podoba mi się;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wiele słyszałam na temat tej książki, ale jakoś nie jest w moim typie literackim, więc sobie odpuszczę. Ale fani fantastyki, jak sama wspomniałaś, znajdą tu wiele przyjemności. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Masz rację, gdyby nie blogosfera, sama na wiele książek bym nie trafiła. "Dziennika..." Ci nie polecam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie czytałam jeszcze, ale na pewno to nadrobię. ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wiele słyszałam o samej autorce, jak i o jej książkach, ale nie miałam jeszcze z nimi styczności. Fantastyka to nie moja działka, ale być może kiedyś uda mi się po tę pisarkę sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja trochę nie na temat, ale zapytuję o linki do trójki grudniowej. Robię podsumowanie i jestem ciekawa, jak Ci idzie :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony mi czas i jeszcze bardziej dziękuję za komentarz, jaki napisałeś.