wtorek, 19 marca 2013

"W otchłani" Beth Revis


"Śmiertelna Odyseja. Miłość w świecie tyranii i kłamstwa. "

Przyszłość. Co rozumiesz przez słowo przyszłość? Co widzisz? W co wierzysz? Zdajesz sobie sprawę, że za sto lat nikt o tobie nie będzie pamiętał? A może myślisz.. że zostawisz jakiś trwały ślad na Ziemi  A co jeśli Ziemia gdzieś zniknie? Zostanie tylko statek kosmiczny i sfabrykowana przeszłość? 

Amy miała wszystko, ale miłość do rodziców zwyciężyła. Zostawiła Ziemię i pozwoliła by inni zaczęli kierować jej życiem. Nie miała pewności czy obudzi się za trzysta lat.. gdzie się obudzi i czy wymarzone życie na innej planecie nie będzie czasami gorsze? 

Nie byłam za bardzo przekonana, gdy zaczęłam czytać "W otchłani". Since – fiction to nie za bardzo moje klimaty. Kosmiczne opowieści jakoś nigdy do mnie nie przemawiały, ale dałam się skusić boskiej okładce i tak zaczęła się moja przygoda z Amy i Starszym. Przygoda, która będzie chyba jeszcze długo trwać. 

„Wyciszysz się do tego stopnia, że twojemu sercu przestanie zależeć na biciu, a płucom na oddychaniu.”

Bardzo trudno mi oceniać tą powieść, bo wcześniej nie spotkałam się z takim "czymś". Pochłonęła mnie całkowicie. Beth Revis sprawiła, że utonęłam w świecie zamkniętym w metalowych ścianach statku. 

Akcja pięknie i szybko płynie. Bohaterowie nie są zdecydowanie nudni. Tajemniczość, wątek kryminalny, romans wszystko sprawia, że człowiek nie zdąży nawet mrugnąć, a już okazuję się, że dotarł do ostatniej strony i błaga o więcej. 

Brak schematyczności! Świeżość i oryginalność. Coś czego naprawdę brakuję ostatnio w innych książkach. Pomysł na przeniesienie akcji do przyszłości, na statek kosmiczny, statek, który zdecydowanie można określić mianem "małe państewko". Zupełnie nie wiem dlaczego "W otchłani" na samym początku skojarzyło mi się z filmem "Prometeusz"? Chyba chodzi o akcję w kosmosie i hibernację. Tak zdecydowanie. 

Bardzo polecam. Jak zawsze nie wiem za co. A może wiem? Za coś totalnie nowego! Za coś co sprawi, że nie będziecie mogli się oderwać. 

Książka: "W otchłani" Beth Revis wyd. Wydawnictwo Dolnośląskie 2011 str.400 



6 komentarzy:

  1. Książkę mam już długo w swych zbiorach jednak jak na razie jeszcze jej nie przeczytałam... Muszę to zmienić:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajna książka. Niby Blask podobny, ale w porównaniu z tą książką się UMYWA! :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię książki, od których nie można się oderwać, ta rzeczywiście zapowiada się ciekawie :) zapraszam: http://kraina-ksiazek-stelli.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobre science-fiction nie jest złe. Mnie chyba też, tak jak Ciebie, urzekłaby okładka. Ale słyszałam wiele pochlebnych opinii o tej książce i jak tylko będę miała okazję, na pewno ją przeczytam. ;) Dziękuję za przypomnienie mi tego tytułu!

    OdpowiedzUsuń
  5. Zapowiada się całkiem ciekawie, muszę kiedyś przeczytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Widzę, że mamy podobne odczucia ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony mi czas i jeszcze bardziej dziękuję za komentarz, jaki napisałeś.