niedziela, 7 kwietnia 2013

Chyba straciłam zdolność racjonalnego myślenia!


Będzie bardzo szybciutko i zwięźle! Trylogia Czasu jest genialna! Boże jak ja mogłam żyć wcześniej bez niej? Jak mogłam chodzić po tym świecie nie poznając Gwen, Gideona i Xemeriusa?

"Błękit szafiru" jak dla mnie jest najsłabszą częścią całej serii. Jakoś nie przemówił do mnie. Książka była poprawna i całkiem w porządku, ale nie zachwyciła. Po prostu szybciutko przez nią przebrnęłam i już..

„Zmarłych się nie boję. W odróżnieniu od żywych ludzi, jak wiem z doświadczenia, nie mogą nic człowiekowi zrobić.”

Za to "Zieleń szmaragdu".... jeeeezu!
Aż mam ciary! Znakomita. Znakomita... znakomita...
Czy zachowuję się jak wielka rozchisteryzowana nastolatka? Ale czy tak się zachowuję ludzie po przeczytaniu książki?
Obawiam się, że straciłam zdolność racjonalnego myślenia, a co dopiero pisania.

Musicie mi wieżyć na słowo, ale jak głupia poryczalam się gdy Gideon wyznał miłoś Gwen, kiedy z nią rozmawiał, kiedy po prostu z nią był. Autorka w taki cudowny sposób przedstawiła tego faceta, że aż mnie ściska. A to, że czasami zrobiła z niego zimnego drania jeszcze działa na jego korzyść.. och...
Znowu czuję, że tracę rozum.. co te książki ze mną robią?
Ale czy to oby napewno książki? A może rzeczywistość? Sama nie wiem.

„- Dlaczego dziewczyny szaleją za facetami, którzy traktują je jak śmieci? Mili chłopcy nawet w połowie nie są tak interesujący. Czasami trudno jest zachować szacunek dla dziewczyn. - Wciąż krążył jak tygrys po klatce, stawiając długie kroki. - Do tego jeszcze chłopaki z odstającymi uszami i pryszczami nie mają wielkich szans.”

Dobrze dobrze... już wracamy do tematu....

Cieszę się, że w książce pojawił się Xemerius.. był naprawdę świetnym demonem, a jego poczucie humoru.. cud, miód i orzeszki. Nawiasem mówiąc wiele razy się śmiałam czytając całą tą serię. Obawiam się, że niektórzy pomyśleli, że jestem stunknięta...

„- Cześć, Gollum. Uśmiech Gideona się pogłębił. - Nawet cienie na ścianach umilkły, gdy tych dwoje spojrzało na siebie tak, jakby właśnie usiedli na pierdzących poduszkach - powiedział Xemerius i sfrunął za nami z żyrandola. - Zabrzmiała romantyczna muzyka skrzypiec, a potem wymknęli się ramię w ramię z pokoju, dziewczyna w bluzce w kolorze żółtych sików i chłopak, który koniecznie powinien pójść do fryzjera.”


Szkoda tylko, że połowy rzeczy domyśliłam się tak szybko, ale hrabia ...ach... nie mogę nic powiedzieć, ale zaskoczyło mnie to! Oczywiście epilog w "Zieleń szmaragdu" totalnie mnie rozwalił. Nie spodziewałam się, że ... aaa... nie mogę nic powiedzieć, bo zabiorę wam radość z czytania. 

„Żarówka znów zamrugała a brakowało jej mojego śpiewu..”

Uwierzcie, że warto!

Książki: "Błękit szafiru", "Zieleń szmaragdu"wyd. Egmont Polska 2011 i 2012

8 komentarzy:

  1. Świetna seria, ale chyba najbardziej zapadły mi w pamięć te cudowne komentarze Xemeriusa, uwielbiam go ;D ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytałam i do tej pory wcale mnie nie kusiło, ale po Twojej recenzji chyba sięgnę po tę serię :) Zimne dranie w książkach/filmach/serialach są najlepsze <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Namawiać mnie nie trzeba. Trylogię mam wrzuconą na półkę "Chcę przeczytać", więc to zrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgadzam się z tym, że "Błękit..." jest najsłabszą częścią, ostatniej niestety jeszcze nie czytałam, bo po tej drugiej zraziłam się do całości. No ale może kiedyś dam się przekonać i przeczytam tę "Zieleń..." :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Rozumiem histerię po przeczytaniu książki. Kacyk książkowy?
    Sama teraz czytam coś, co powoduje że kwiczę jak stworzenie nie z tego świata. I pewnie pokwikam sobie niedługo na blogu.

    Co do trylogii, to kiedys próbowałam się za nią zabrać, ale jakoś tak... Nie wyszło mi, może jeszcze raz kiedyś uda mi się natknąć na nią i wtedy przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Eeeeeee a mnie rozczarowała ta trylogia... ale cieszę się, że ty tak swietnie bawiłaś się podczas lektury :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Takie emocje? Czytałam mało pochlebnych opinii o tej serii. Ale Twoja skutecznie mnie zachęciła do tego, by po maturze przejść się do biblioteki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam tę trylogię! Zgadzam się z Twoją opinią w 100%. :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony mi czas i jeszcze bardziej dziękuję za komentarz, jaki napisałeś.