środa, 24 kwietnia 2013

"Uniesienie" Lauren Kat



Melduję się naczelny leń! 
Czytam.. naprawdę dużo czytam, ale pisanie recenzji mi nie idzie. Miałam znowu wyłączyć edytor ze zdjęciem i pustą białą stroną, ale jakoś mi strasznie głupio, że tyle czasu nic nie dodawałam. Żyję naprawdę, ale blog jakoś ostatnio zszedł na dalszy, bardzo dalszy plan. 

Przyznam się szczerze, że cały cykl "Upadłych"" czytałam bardzo dawno temu, ale ostatnią część "Uniesienie" oraz "Zakochani"(o której to książce kiedyś wspomnę.. obiecuję) dorwałam niedawno. 

Początkowo miałam wielki problem w połapaniu się o co chodzi. 
Znowu długo przyzwyczajałam się do narracji. Sama nie wiem, czy jest to plus, czy raczej minus książki? Dopóki nie przeczytałam co najmniej jednego rozdziału nie potrafiłam się wbić w świat bohaterów. 

Trzeba zauważyć, że wszystko ładnie płynie. Wątki z poprzednich części mieszają się i rozwiązują, aż dochodzimy do happy endu. Przepraszam, że zdradzam koniec, ale czy ktoś myślał, że taka seria może skończyć się inaczej? Śmiem wątpić. 

Szczerze spodziewałam się bardziej spektakularnego końca, ale nie mogę narzekać. 
Podobało mi się rozwiązanie autorki. Wszystko kończy się tak jak powinno i wielkie zaskoczenie kim jest Tron. Naprawdę miałam ochotę uściskać Kate za to co uczyniła. Kobiety górą. 

„- Kiedy jest się zrujnowanym, ma się ogromną możliwość wyboru. Wszystko się otwiera.”

Polecam całą serię "Upadłych". Jest jak każda książka tego typu. Pełna miłości, niebanalnej historii, a równocześnie to najgorsza bajka na świecie, ale ja jakoś nadal nie potrafię wyrosnąć z takich książek  chociaż mówię.. wezmę się za coś "ambitniejszego". 

Jak sami widzicie, moje recenzje nie są wysokich lotów. Nie potrafię ostatnio pisać. Mogłabym powiedzieć, że zawieszam blog czy coś, ale lubię czuć, że mam gdzie wrócić i powiedzieć coś ważnego. Musicie mnie jakoś zrozumieć. 

„- Rozumiesz wieczność, ale nie doceniasz, jak wiele może zmienić chwila w wieczności.”


Dużo SŁOŃCA kochani! :D 

Książka: "Uniesienie" Lauren Kate wyd. Mag 2012. str.459


4 komentarze:

  1. Narobiłaś mi chęci na całą serię. Będę musiała sprawdzić, czy może jakimś cudem znajdę ją w swojej bibliotece;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam pierwszy tom Upadłych i jakoś ciężko mi się za niego zabrać...

    OdpowiedzUsuń
  3. Tę serię raczej sobie odpuszczę, przynajmniej na razie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Znam Twój ból! mnie również muzy opuściły i nic nie mogę na to poradzić :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony mi czas i jeszcze bardziej dziękuję za komentarz, jaki napisałeś.