czwartek, 16 maja 2013

"Wyścig śmierci" Maggie Stiefvater



Wyścig śmierci - Maggie Stiefvater

Stoisz na plaży. Jesienna bryza targa twoimi włosami. Czujesz smak soli i piasku w ustach. Spoglądasz na wzburzone morze. Fala, za falą uderza o brzeg. Ale nagle jedna z nich pędzi szybciej, wygląda inaczej.. przecierasz oczy ze zdziwienia. To nie możliwe myślisz. Koń wyszedł z morza i pędzi niebezpiecznie po plaży. Dopadł owcę na pastwisku... przeraża ludzi.. już biegną po niego łowcy.. chcą go złapać, ale ten w obronie rozrywa człowieka na pół.. czujesz, że woła go woda. Nagle daje susa i znika w morzu, ale nie każdy miał takie szczęście. Niektóre konie zwane each uisge, czy kelpie zostały schwytane i co roku biorą udział w Wyścigu Śmierci!
Silne, niebezpieczne, głodne.. zawsze dosiadane przez mężczyzn. Zawsze tylko silna płeć brała udział w wyścigach.. do czasu...


„Problem polega na tym, że ta dziewczyna jednocześnie mnie fascynuje i odpycha: jest lustrem, w którym widzę siebie, i drzwiami do tej części wyspy, do której nie należę.”

Fakt nie miałam zielonego pojęcia czego się spodziewać po tej książce. Nie spotkałam się wcześniej z żadną książką autorki, opis właściwie dużo mi nie dał, ale za to okładka kusiła.

Jeśli myślicie, że dostaniecie zwykłą książeczkę o miłości dla nastolatków z czymś w tle to się grubo mylicie. Fakt.. jest wątek miłosny między dwojgiem bohaterów, ale on jakoś się tak gubi w całości. 
Kolejna autorka, która zastosowała narrację wieloosobową, Co chwilę zmieniał się punkt widzenia opowieści co po raz kolejny działa na plus! 

Trzeba zaznaczyć, że pomysł na fabułę i nowe "nadprzyrodzone istoty" bardzo oryginalny. Ale jednak nie powiem wam o co chodzi.. bo stracicie całą przyjemność z czytania. Naprawdę odkrywanie całej historii wyspy, ludzi, koni jest świetną zabawą i przygodą. 


„Gdzieś niedaleko słychać jęki jakiegoś człowieka. Został stratowany, zrzucony albo ugryziony. Jego zawodzenie kryje w sobie wyrzut albo zdziwienie. Czyżby nikt go nie uprzedził, że ten piasek rodzi ból, zasiany dawno temu i podlewany naszą krwią?"

Autorka stworzyła historię z głębszym dnem. Nie ma tu głupich  dzieciaków, które nie wiedzą czego chcą. Poznajemy bohaterów silnych i w trudnych sytuacjach życiowych. Ich decyzje są odważne i odpowiedzialne. To duża różnica i przyjemność czytać w końcu o jakiś normalnych ludziach, którzy reprezentują sobą coś więcej. 

"Wyścig śmierci"pochłonęłam w kilka godzin. Akcja i wydarzenia tak płyną, że żal mi było zostawić coś na później. Zakładałam, że jeden rozdział i dość.. ale coś się nagle działo i bum... musiałam brnąć dalej. 


„Pożerasz ją wzrokiem. Aż dziwne, że my możemy ją jeszcze zobaczyć.

Czytając książkę Stiefvater miałam cały czas morze przed oczami. Czułam jego zapach. Czułam, że jestem "w książce", mimo, że nie zwróciłam większej uwagi na opisy, one po prostu się pięknie wplatały stwarzając taki fajny klimat. 

Oczywiście nie jest to książka na miarę Szekspira, ale wy dobrze wiecie, że ja takie lubię i je polecam. 
Muszę powiedzieć, że warto, bo historia jest tak różna od tych wszystkie wkoło, że czytanie o "koniach ludożercach" sprawiło mi wielką frajdę.

Książka: "Wyścig śmierci" Maggie Stiefvater wyd.Wilga2012 str.488




11 komentarzy:

  1. Maggie Stiefvater znam z trylogii o wilkołakach ,,Drżenie'', która bardzo mi się podobała, dlatego bardzo chętnie poznam również inne dzieła tej autorki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie mam w planach przeczytać "Drżenie", bo przyznam, że styl autorki przypadł mi do gustu :)

      Usuń
  2. Wydaje mi się to bardzo ciekawa pozycją:) Świetna recenzja, zachęciła mnie :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że moja recenzja się do czegoś przydała!

      Usuń
  3. Poluję na tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Książkę mam na półce od dawna, ale jakoś mi z nią nie po drodze. A zaś samą autorkę lubię za Drżenie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ta książka już od dłuższego czasu siedzi na mojej półce i czeka na swoją kolej. Na pewno niedługo po nią sięgnę. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam książkę, ma taki swój niepowtarzalny klimat:))

    OdpowiedzUsuń
  7. Okładka obiła mi się o oczy ale ni przypuszczałam, ze treść jest tak intrygująca! Muszę przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem bardzo ciekawa tej książki. Czytałam jej wilczą trylogię (że tak się wyrażę)i bardzo mi się podobała!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony mi czas i jeszcze bardziej dziękuję za komentarz, jaki napisałeś.