środa, 5 czerwca 2013

„Requiem” Lauren Oliver




Czy wiesz kim jesteś? Czy wiesz kim będziesz za chwilę, za kilka lat? Czy jesteś odpowiedzialny? Czy jesteś dorosły? Czy jesteś na tyle dojrzały by nieść pomoc innym? Czy jesteś gotowy zmieniać świat? Czy jesteś w stanie walczyć o lepsze jutro?

Potrafisz odpowiedzieć na te pytania?

Powiem szczerze, że ja chyba nie. Zastanawiacie się pewnie skąd pomysł na ich zadanie?
Powód jest prosty. Skończyłam czytać „Requiem” i czuję pustkę.

„Taka jest właśnie przeszłość: unosi się, potem osiada i gromadzi warstwami. Jeśli się straci czujność, pogrzebie cię.”

Nie zdawałam sobie sprawy, że zaczynając serię Delirium, skończę ją z takim dziwnym uczuciem gdzieś w okolicy żołądka. Coś jakby kamień, albo gula, coś to gniecie i przytłacza.

Jak pewnie się domyślacie „Requiem” to dalsze losy Leny, Aleksa i Juliana. Nie muszę chyba nikomu tłumaczyć co wynika zazwyczaj z dziwnych trójkątów? Każdy doskonale wie, że dostaniemy dziewczynę między młotem, a kowadłem, która będzie starać się na swój głupi sposób wybrnąć z sytuacji. Nie ukrywam, nie oszukuję.. właśnie te jej próby były prawie głównym wątkiem w książce Oliver.

„To właśnie robią ludzie w tym chaotycznym świecie, świecie wolności i wyboru: odchodzą, kiedy chcą.”

Ale „Requiem” to nie tylko taka powieść. To nie opowieść o jakiejś miłości. To historia ludzi walczących o lepsze jutro. Swego rodzaju rewolucja, która przez poprzednie części starała się „wypłynąć na szerokie wody”, tutaj osiąga punkt kulminacyjny. Autorka w świetny sposób pokazała tragizm obu stron, bo nie można przecież powiedzieć, że ludzie u władzy nie cierpię i nie ponoszą strat. Każda rewolucja przynosi ofiary!
Dzięki wprowadzeniu narracji z punktu widzenia Hany-najlepszej przyjaciółki Leny, w „Delirium”, obecnie wyleczonej dziewczyny, narzeczonej jednego z największych wrogów Ruchu Oporu, czytelnik dostaje na tacy opis dwóch światów.

„Jak ktoś może mieć taką moc, by sprawić, że drugi człowiek rozpada się na tysiąc kawałków albo doświadcza uczucia pełni?"

Strasznie podobało mi się zestawienie dwóch światopoglądów najlepszych przyjaciółek. Przez krótką chwilę zastanawiałam się po której stronie bym się opowiedziała. Czytając poprzednie części miało się jasne wyobrażenie, kto jest tym złym, ale tutaj sprawa nie była już tak klarowna. Inaczej jest postrzegać sprawę z jednej perspektywy, a inaczej z wielu. Mając kilka punktów odniesienia nagle zdajemy sobie sprawę, że nie wszystko jest takie proste.

Naturalnie muszę zaznaczyć, że „Requiem” to książka, w której rozwiązują się wszystkie wątki, a czytelnik dostaje dobre, ale jak dla mnie niezbyt porywające czy zachwycające zakończenie.

„Może jednak szczęście wcale nie tkwi w wyborze. Może leży ono w iluzji, w udawaniu, że gdziekolwiek skończyliśmy, tam właśnie chcieliśmy być przez cały czas.”

Trylogia Delirium to seria, która zmusiła mnie do myślenia nad sensem naszej codziennej egzystencji. Zastanawiam się dokąd zmierza ten świat i czy czasami tak nie skończymy jak bohaterowie? A co najważniejsze po której stronie bym się opowiedziała?

Znacie serię Delirium? Podobała wam się? A może dopiero przed wami?

Książka: „Requiem” Lauren Oliver wyd. Otwarte 2013 str.340


20 komentarzy:

  1. Dużo słyszałam o Delirium, a po twojej recenzji mam jeszcze większą ochotę na tę serię:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że na coś przydała się moja recenzja :)

      Usuń
  2. Uwielbiam całą tą serię jest naprawdę niesamowita:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ja też ją bardzo miło wspominam :)

      Usuń
  3. Cała seria wciąż przede mną:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że Ci się spodoba!

      Usuń
  4. Jak na razie tylko Delirium czytałam, choć cała seria leży już na półce... Muszę to zmienić;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem świeżo po pierwszej części i na razie mnie nie zachwyciła zbytnio.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem szczerze, że mnie t najbardziej zaskoczyły same zakończenia książek i chyba za to najbardziej lubię całą serię. Za to, że jak skończyłam czytać to MUSIAŁAM sięgnąć po kolejną :)

      Usuń
  6. Szczerze mówiąc, nigdy nie czytałam negatywnej recenzji na temat tej serii. Jednak muszę jak najszybciej sięgnąć po trzecią część. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka ideał? Przekonaj się sama! :D

      Usuń
  7. Mam tę trylogię na półce i w wakacje planuję pożreć ją w całości :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A więc jedyne co muszę zrobić to życzyć smacznego :)

      Usuń
  8. Wciąż przede mną, ale nie jestem przekonana, czy mi się spodoba. Ale nie mówię nie, bo cała seria kusi nie tyle dobrymi recenzjami (to też!) co samą fabułą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dla mnie ta cala fabuła na początku wydawała się oklepana, ale przy bliższym spotkaniu zyskuje :)

      Usuń
  9. Książkę zaczęłam czytać wczoraj. Uwielbiam twórczość tej autorki i jestem pewna, że się nie zawiodę.

    OdpowiedzUsuń
  10. Hej, ponieważ nie udało mi się skontaktować z Kiziąmizią, która w wygrała konkurs urodzinowy, po kolejnych naradach wyłoniłyśmy Ciebie :) Proszę żebyś przesłała na mój adres mailowy swoje dane kontaktowe, żebym mogła wysłać Ci główną nagrodę :)
    Pozdrawiam, Agatonistka

    OdpowiedzUsuń
  11. Troszkę mnie kusi, żeby sięgnąć po tę serię. :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony mi czas i jeszcze bardziej dziękuję za komentarz, jaki napisałeś.