piątek, 26 lipca 2013

To mnie kręci, nie kręci... kręci? Hę?



Spotkali się na studiach, zakochali się w sobie, pobrali się, a po pewnym czasie urodził im się syn. Co w tym dziwnego? Teoretycznie nic, ale gdy on jest księciem, a ona dziewczyną z ludu nic nie może być proste i zwyczajne.

Wszyscy znamy historię Kate i Williama. Nie będę się tutaj rozpisywać nad tym jaką ciężką drogę przeszli by, być razem i nie, wcale nie będę porównywać tego wszystkiego do współczesnej wersji Kopciuszka. Już chyba każdy możliwy człowiek na ziemi wypowiedział się na temat tych dwojga i ja to pominę.

Jasne, że im cholernie zazdroszczę, jasne, że po napisaniu tych słów pukam się w głowę i mówię sobie, że nie ma czego zazdrościć, bo te obowiązki, media, etykieta itd. itd. Miło jednak mi się na nich patrzy i kurcze mam w głowie wielki napis PRAWDZIWA MIŁOŚĆ ISTNIEJE!

Dobra już się nie rozczulam, ale tak uważam, iż to jest strasznie słodkie i bardzo im kibicuję!

Chciałam dzisiaj poruszyć temat- narodziny ich syna.
Sama nie wiem jak mam się do tego odnosić. Kurczę. Przez kilka dni nie używałam komputera, nie miałam dostępu do TV, miałam tylko radio i jakieś urywki rozmów ludzi i wszyscy nagle zaczęli mówić o tym maleństwie i o tym, że Kate miała brzuch jak wyszła ze szpitala.

Błagam! Ludzie... co się z nami(tak z nami, bo skoro o tym piszę to ze mną też coś nie tak) dzieje?! Uszczypnijcie mnie, bo nie wierzę. Jak nie podniecaliśmy całym ich ślubem to teraz tym dzieckiem.

Royal baby(zostanie dla mnie chyba już tak na zawsze, bo to tak fajnie brzmi) to tylko, albo aż małe dziecko. Przyszłość Wielkiej Brytanii.. Rozmawiałam z kolegą z Anglii i wiem, że Anglicy mają zupełnie inne podejście do rodziny królewskiej i rozumiem to całe bum, wokół tego wszystkiego, średnio rozumiem bum na całym świecie. Czy wszyscy podniecali się tak dzieckiem nie wiem księcia w Dani?

Powiem szczerze, że mnie ciekawiło jak będzie się ten maluch nazywał.. nie wiem czemu.. po prostu. Czuję ogromną sympatię do Kate i miałam nadzieję, że nie zwariuje i jakoś je tam nazwie normalnie … George Alexander Louis są okej, chociaż jak ten dzieciak dorośnie i będzie królem to może zmienić sobie imię więc nie wiem gdzie tu sens.

Głupio to zabrzmi, ale chciałabym, żeby ten maluch był podobny do wujka Harry'ego i utarł im wszystkim nosy. Chciałabym, żeby kiedyś się tak wszyscy zachwycali moim dzieckiem i żeby robiono tyle szumu przy każdym bobasie, bo nie wiem zbytnio czym George różni się od innych?
Będzie królem?! Boże.. jak dobrze pójdzie to wieku siedemdziesięciu lat..


Więc puknijmy się wszyscy w czółko i dajmy żyć i jemu i rodzicom, bo skończy się jak z Dianą. Przesadzam?! Możliwe, ale strasznie mnie to wszystko wkurza!  


10 komentarzy:

  1. ja nie jestem za tą medialną nagonką na nowego dziedzica.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba raczej też nie.
      Wczoraj mnie przeraził "pierwszy wywiad" z royal baby. Serio? Płaczące dziecko i podpis.. "pierwszy wywiad z dziedzicem".. Mam nadzieję, że ktoś sobie robił jaja. :D

      Usuń
  2. Też ich lubię. Ładnie razem wyglądają i miłość, aż po oczach bije, ale ten szum jest przesadzony, jak dla mnie. Sama sytuacja dla Williama może jest normalna, bo żyje w tym od zawsze, ale dla Kate, które weszła w to dość niedawno może być dziwne. Dla mnie by było, gdyby dzień po moim porodzie przed szpitalem stał tłum i oceniał mój wielki brzuch - czy to nie normalne, że chwilę po urodzeniu dziecka nie wygląda jak top model?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie za mnie nawet jakby wyglądała jak szafa trzy drzwiowa to jej sprawa i jej życie. Ludzie powinni być szczęśliwi i dobrze się czuć sami ze sobą i z otaczającymi nich ludźmi. Tyle :D

      Usuń
  3. Trochę racja, przesadzili z tym show. Daliby święty spokój rodzicom i dziecku! Ponoć Harry już zapowiedział, że będzie fajnym wujkiem i rozerwie nieco swojego bratanka :D Czekamy z niecierpliwością ;)Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też czytałam o tym co mówił Harry :d

      Usuń
  4. Będzie tak jak z biedną Suri, nie może zjeść spokojnie lodów, rozpłakać się jak każde normalne dziecko w sklepie, bo każdy portal plotkarski będzie o tym pisał tylko dlatego, że jest dzieckiem Toma. I już pomijam całą tą sektę itd. Ona i bez tego nie ma dzieciństwa. Niestety ten maluszek może mieć podobnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! Czyli nie tylko ja pomyślałam, że ten dzieciak ma tak samo przechlapane jak Suri! W sumie.. jakoś innych dzieci gwiazd jest mniej w mediach.. ciekawe dlaczego?

      Usuń
  5. Zdaje mi się, że ich popularność sięga tylko do bram Buckingam Palace. W środku - toczy się prawdziwe życie, o czym nie przeczytamy w brukowcach.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony mi czas i jeszcze bardziej dziękuję za komentarz, jaki napisałeś.