niedziela, 1 września 2013

Co wiesz o danym kraju? I jak pokonać barierę językową?


Co wiecie o danym kraju? Skąd czerpiecie o nim informacje? Z internetu? Z książek? Od znajomych? Czy raczej sami szukacie inspiracji? U mnie to bywa różnie. Często mimo wszystko natrafiam na przeszkodę, a mianowicie barierę językową. Nie jestem wielką fanką nauki języków obcych, chociaż uczę się trzech. Raczej z konieczności niż z przyjemności, ale to nie zmienia faktu, że mimo wszystko z angielskim i niemieckim radzę sobie dość dobrze.. można nawet powiedzieć, prawie perfekcyjnie, za to z francuskim mam troszkę pod górkę. Muszę też zaznaczyć, że nauka języka obcego w szkole czy samemu nic nie daje. 


Wiem z własnego doświadczenia, że kiedy wysiada się na lotnisku w Paryżu, czy na dworcu w Berlinie okazuję się, że cała nasza wiedza jest mało pożyteczna. Dlaczego? Każdy z nas przyswaja sobie daną mowę w formie urzędowej, a nie pospolitej. To tak jakbyśmy my cały czas mówili po polsku tak jak na zajęciach, kiedy polonistka bardzo pilnuje poprawności. Po pewnym czasie zaczęłam rozumieć to co mówią do mnie obcokrajowcy, którzy skracają, zjadają literki, mówią niezmiernie szybko, że trzeba się sto razy zastanowić co mieli na myśli, ale nagle pojawiły się schody. W Niemczech spotkała Bawarczyka, we Francji kogoś z Alzacji i moją całą wiedzę o języku trafił szlak, bo to tak jakby Góral miał dogadać się z Kaszubem. Przerąbane!



Kiedy napisała do mnie pani Paulina z wydawnictwa Colorful Media, nie byłam przekonana do podjęcia współpracy. Z dwóch powodów.. po pierwsze mnóstwo blogerów napisało już słów kilka o czasopismach językowych i nie chciałam się powtarzać, a po drugie nie za bardzo wierzyłam w skuteczność nauki języka obcego w ten sposób. Jednak jak to w życiu bywa przekonałam się i tak kilka dni temu dotarło do mnie sześć czasopism językowych.

Hmm.. no i właśnie. Tutaj zaczęło się coś dziwnego. Okazało się, że gazety te są całkiem przyjemne i nie żałuję, że dałam się namówić na to, żeby po nie sięgnąć. 


Czytanie Deutsch Aktuell i  English Matters nie sprawiło mi najmniejszego problemu. Znalazłam tam mnóstwo artykułów dotyczących ludzi, kultury danego kraju, podróży, sportu i  kilka porad językowych. Co prawda czasopism tych nie czyta się tak szybko, jak tych w języku polskim. Może ktoś robi to równie dobrze, ale ja poświęcałam sporo czasu każdemu tematowi. Dlaczego? Bo chciałam przyswoić jak najwięcej nowych słówek. To miło uczyć się języka i równocześnie dowiadywać się rzeczy o Wielkiej Brytanii czy Niemczech, prawie z najbardziej wiarygodnego źródła. 

Troszeczkę inaczej wyglądało moja przygoda z Francais Present. Francuskiego uczę się od roku. Moja wiedza jest średnia i dość ograniczona, ponieważ skupiłam się tylko na tym, żeby potrafić się porozumieć z Francuzem. Nie uczyłam się niepotrzebnych zwrotów, by moje wypowiedzi były ładne i składne. Chodziło mi tylko o dogadanie się. Dlatego czytając to akurat czasopismo, miałam troszeczkę problemów. Język ten był dla mnie po prostu odrobinę za trudny, ale to nie zmienia faktu, że tłumaczenia najtrudniejszych wyrażeń, pozwoliły mi uchwycić cały sens artykułu. Chodzi po prostu o to, że wydaję mi się, że te czasopisma nie są dla osób, które są na bardzo podstawowym, a może nawet raczkującym poziomie, bo po prostu jest ciężko, ale z drugiej strony ja się nie poddałam i wydaję mi się, że całkiem sporo na tym zyskałam. 



Muszę jeszcze dodać, że jest możliwość odsłuchania danego artykułu w formacie MP3. Szczerze, to strasznie mi się to przydało przy języku francuskim, bo nie ukrywajmy, że wymowa jest mega trudna. 

Doskonale wiem, że teraz część z was myśli, że jestem kolejną blogerką, która zachwala te gazety, ale taka jest prawda, że są one po prostu doskonałym dodatkiem do nauki języka obcego. Poszerzają wiedzę, horyzonty i sprawiają, że nauka jest troszeczkę bardziej przyjemna. 

Zainteresowanych odsyłam o tutaj, gdzie można poczytać o wydawnictwie i może skusić się jeszcze na inne czasopisma na przykład w języku hiszpański czy też rosyjskim  i o tutaj, gdzie czasopisma te można kupić.(wiem również, że są one w Empiku, bo sama je wczoraj tam widziałam.. jeśli jeszcze gdzieś to możecie o tym wspomnieć w komentarzu, może akurat dla kogoś będzie to przydatna informacja). 

Ja wiem jedno. Nie było to moje ostatnie spotkanie z angielskim, niemieckim i francuskim w takiej formie. Niesamowite, że sięgając po nie znowu a propo pisania tego postu okazało się, że całkiem sporo zapamiętałam i nie muszę korzystać już z tłumaczeń trudnych zwrotów. 

Co myślicie o takiej formie nauki? Może korzystacie z tych czasopism? A może znacie inne? Nawiasem mówiąc chciałam zacząć czytać książki w innym języku to dobry pomysł? :d 



21 komentarzy:

  1. Ja nie czytam czasopism zagranicznych, ani nie kupuję, ale skoro są takie dobre to może skuszę się na te po rosyjsku:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie są typowe czasopisma zagraniczne. tutaj masz ładnie wytłumaczone najtrudniejsze zwroty i słowa z danego artykułu na język polski :D To wszystko ułatwia.

      Usuń
  2. Szkoda, że nie ma czasopisma po szwedzku :)
    Też jestem zdania, że w szkole nie da się dobrze nauczyć języka. Muzyka, książki, artykuły robią swoje.
    Książki - jak najbardziej, może jednak na sam początek zacząć od jakiś młodzieżówek lub tych mniejszych objętościowo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie ma, ale wiem, że moja koleżanka coś podobnego męczy po szwedzku, jak się dowiem to dam znać :D

      Właśnie też się zastanawiałam nad taką młodzieżówką i to chyba najlepiej taką, którą znam, żebym mniej więcej wiedziała o co chodzi? Tylko, że nie wiem czy to nie strata czasu i nie lepiej rzucić się na głęboką wodę?

      Usuń
    2. O, a może ma jakąś oryginalną czy coś? Chętnie się dowiem :)

      Tutaj już musisz sama ocenić swoje umiejętności językowe, a przede wszystkim zasób słownictwa :) Przydałoby się trafić na taką książkę, która nie będzie za łatwa - przecież warto poznać nowe słownictwo, ale też nie za trudna, żeby nie siedzieć non stop ze słownikiem i sprawdzając słówka z prawie każdej strony :)

      W sumie na Twoim miejscu wybrałabym książkę w obcym języku taką, którą już znasz, nawet niekoniecznie młodzieżówkę. Wtedy wiesz, o co chodzi, więc znaczenie słówek można wynieść z kontekstu nawet, a i wtedy łatwiej je zapamiętać, tak myślę :)

      Usuń
    3. Ja się przymierzam do "Dziewczyny z perłą" po niemiecku i po tym, jak ją przejrzałam, wydaje się być prosta językowo. Bez przedumanych i trudnych zwrotów, takie lekkie czytadełko.

      Usuń
    4. OO.. może i ja bym się skusiła na tą książkę? Tym bardziej, że planowałam ją przeczytać po polsku? :D

      Usuń
  3. Słyszałam o tych gazetach i bardzo się cieszę, że coś powstało. Aktualnie poluję na English Matters, żeby zobaczyć, czy się czegoś nauczę w ten sposób. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaję mi się, że to dobra inwestycja na przyszłość :D

      Usuń
  4. właśnie słyszałam dość dużo pozytywnych opinii na temat takich czasopism, i zastanawiałam się nad nabyciem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopóki nie spróbujesz to się nie przekonasz :D

      Usuń
  5. Kurcze... Sama mam problem z obcym językiem. Wrzesień jest dla mnie miesiącem nauki języka obcego. Od jutra oglądam seriale anglojęzyczne;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak! Seriale dają strasznie duuużo. Tylko czasami nie oglądaj z lektorem :p

      Usuń
  6. W szkole uczę się tylko angielskiego (niestety tylko podstawy) i niemieckiego zawodowego, a kompletnie mi to nie idzie... Chciałabym się posługiwać biegle po angielsku, ale nie wiem jak do tego kompletnie się niestety zabrać, więc może i te gazetki by mi się przydały?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto spróbować, ale różnie to bywa. Jednym to pomoże, a innych zniechęci.. trzeba szukać, aż znajdziemy złoty środek :D

      Usuń
  7. TO jest bardzo dobry pomysł! Moja dawna przyjaciółka wiele się w ten sposób nauczyła :) Ja zawsze jej zazdrościłam, że tak dobrze jej idzie. Ciężko u mnie z nauką języków, ale mam w planach teraz się za to zabrać. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uważam, że spróbować zawsze warto! :D

      Usuń
  8. Dostałam propozycje wspólpracy z tym Wydawnictwem, ale musiałam odmówić, ponieważ sama wiedziałam, ze nie dam rady, a nie chciałam nikogo zawieść.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się odrobinę wahałam, ale w końcu podjęłam "męską decyzję" i nie żałuję :d

      Usuń
  9. Słyszałam o tych czasopismach, ale ja nie mam czasu na takie rzeczy. Angielski już tylko doszkalam poprzez filmy/ seriale. Mam jeszcze zajęcia na studiach, ale zdecydowanie za mało czasu na naukę języków :(
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech.. zaczął się rok szkolny i prawda jest taka, że mój czas teraz też stał się ograniczony .. ;/

      Usuń

Dziękuję za poświęcony mi czas i jeszcze bardziej dziękuję za komentarz, jaki napisałeś.