wtorek, 3 września 2013

Zapchaj dziurę czuli D nie ma czasu.

Dzisiaj powinien pojawić się stosik i podsumowanie, ale z braku czasu najzwyczajniej w świecie nie zdążyłam tego zrobić. Dodam teraz coś co mi się nigdy nie zdarzyło w całej mojej karierze blogowej i ogólnie czytelniczej...

Zabrałam się w wakacje za przeczytanie wielu książek. Jedne już za mną inne jeszcze nie.. w swojej kolejce czeka „Primavera”, „Magiczna gondola” i „Stambuł. Wspomnienia i miasto” są to powieści, które na pewno na dniach skończę i podzielę się recenzją, dlatego nie chcę ich znowu „wklejać” do stosika, bo nie widzę w tym sensu.

Są jednak dwie książki, których nie mogę przeczytać. Próbowałam na wszystkie sposoby.. starałam się jak mogłam.. po około 100 stronach poddałam się, a to nie zawsze się zdarza, bo to nigdy się nie zdarzało!

Mam na myśli .. „Imię róży” Umberto Eco i „Pokutę” Anne Rice. 




Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że pierwsza z nich to klasyk, ale nie mogę.. nie mogę wytrzymać stylu w jakim jest napisana. Strasznie drażnią mnie te całe filozoficzne rozmyślania, osadzone w średniowieczu i do tego prowadzone przez kler. Nie wiem.. może problem jest jeszcze w tym, że widziałam film i wiem, jak to się skończy.. nie potrafię odpowiedzieć sobie szczerze, co jest przyczyną? Mam ogromną nadzieję, że kiedyś w końcu się przełamię i dotrę do ostatnich stron, ale na chwilę obecną to jest niemożliwe.

Za to na temat „Pokuty” mam bardzo mało do powiedzenia. Główny bohater mnie irytuję.. tyle. Nie wiem nie mogę się skupić na jego losie, na tym co do mnie „mówi”...porażka.

Zdaję sobie sprawę, że ten post to taka „zapchaj dziura”, ale nie mogę się pozbyć dziwnej irytacji, że nie jestem w stanie przeczytać tych powieści.. to trochę podobnie, jak mam z lekturami.. początkowo mam zapał.. a później zaczynam moją przygodę z opasłym tomiskiem i wychodzi co wychodzi.. witaj opracowanie... :p

Mieliście kiedyś taką sytuację, że nie mogliście czegoś czytać dalej? Co wtedy robić? Brnąć dalej w książkę, która totalnie nas nudzi, czy odpuścić?


______________________________________________________________________
Nie wiem kiedy ukaże się jakaś recenzja. Obejrzałam kilka filmów oczywiście na dniach o nich coś "naskrobię". Książek nie mam kiedy i jak czytać.. szkoła..(już mnie uświadomili dzisiaj, że koniec wakacji), kurs i ogólnie pełno innych spraw, do tego multum lektur w "stosie" nie wiem. Wybaczcie i zrozumcie. 
Do napisania! 


22 komentarze:

  1. Słyszałam o tej drugiej, ale tematyka już mi się znudziła :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ją kupiłam, bo była promocja na nią, a dodatkowo skusiło mnie nazwisko Rice, wszak "wywiad z wampirem" był świetny! :d

      Usuń
  2. "Magiczna gondola" czeka i u mnie, a "Pokutę" bym z chęcią przeczytała, bo uwielbiam Anne Rice.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta "Magiczna gondola" chyba się nigdy u mnie nie doczeka! :(

      Usuń
  3. Ja po stu stronach utknęłam w "Cmentarzu w Pradze" Eco, oby z "Imieniem róży" było inaczej, bo to mój plan na wrzesień.
    Sama mam problem z zacinaniem się, ale wtedy odkładam i czekam. Na wszystko przyjdzie czas. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postanowiłam, że dam mu szansę kiedyś tam.. jak będę w odpowiednim nastroju! :D

      Usuń
  4. Eco napisał w posłowiu do drugiego wydania, że pierwsze sto stron "Imienia róży" to swoisty sprawdzian dla czytelnika - jeżeli przebrniesz, to dalej już samo poleci, jeżeli nie, to cóż... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :o nie wiedziałam, albo nie doczytałam, że Eco coś takiego napisał.. to znaczy, że jest jeszcze szansa dla tej powieści! :D

      Usuń
  5. Nie każda książka każdemu pasuje. Ja nie dobrnęłam do końca "Anny Kareniny", ale to tylko przez fatalne wydanie (drobniutki druk, maleńkie marginesy). Wszystko wpływa na nasz odbiór książki. Lepiej zostawić teraz, a kiedyś może z przyjemnością powrócić niż męczyć się i nic z tego nie mieć.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja czaję się właśnie nad zdobyciem jakiegoś ładnego wydania "Imienia róży" :)
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. O drugiej książce nie słyszałam. Jednak "Imię róży" zaczęłam czytać trzy lata temu, w wakacje kiedy byłam na wakacjach u cioci i bardziej ciekawych tytułów w jej biblioteczce nie znalazłam. Książka nic a nic mi się nie podobała. Przemęczyłam się chyba przez 100-150 stron po czym przyrzekłam sobie że wrócę do książki za kilka lat . Te kilka lat jeszcze nie minęło o dzieło Eco czeka na mnie na półce :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo lubię Anne Rice, ale tylko dwa cyklu Kroniki wampirów i Czarownice z rodu Mayfair, po inne książki autorki nawet nie sięgam, bo pisze bardzo specyficznie i ich fabuła mi nie odpowiada. Co do Umberto Eco, Imię róży i Cmentarz w Pradzie bardzo mi się podobały, ale to są książki, do których trzeba dojrzeć, ja je przeczytałam po studiach i nie żałuję.

    OdpowiedzUsuń
  9. Takich ksiaek jakos jeszcze nie spotkałam, ale 'Imię róży' chetnie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Za to ja przeciwnie, uwielbiam język "Imienia róży". Czytałam już co najmniej 2 razy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie przeczytałam do tej pory "Imienia Róży", a podejść miałam ze trzy albo cztery, ostatnie chyba w drugiej klasie liceum. Prawdopodobnie zabrałam się za tę książkę za wcześnie, zniechęciłam i jakoś tak mi nie po drodze ciągle...

    Książki zwykle czytam do końca, bo nie lubię zostawiać niedoczytanych, ale są takie, które albo wybitnie mnie nudzą, albo denerwują i zostawiam je.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie czytałam tych książek, ale wiem, że czasem po prostu danej pozycji nie da się czytać, nawet jeśli się bardzo chce. Chodzi o to, żeby chcieć czytać książkę, a nie po prostu przeczytać. Nie każda książka jest dla każdego. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. "Imię Róży" przede mną. Za "Pokutę" nie mam zamiaru się zabierać.

    PS W dopisku od ciebie zamiasta "ukarze" to chyba powinno być "ukaże".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och naturalnie.. jaki błąd.. musiałam przeoczyć! (chowa się ze wstydu!) Już poprawiam!

      Usuń
  14. Ja dlatego nie lubię czytać klasyki, bo też drażnią mnie te strasznie filozoficzne rozmyślania. Po prostu koszmar. Co do drugiej książki, jednak dałabym jej szansę jeszcze, może potem byłoby lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  15. Oj, miałam tak często. Chociażby przy "Lolicie". Po prostu styl tej książki nie przypadł mi do gustu i nie mogłam przez nią przebrnąć. Jednak byłam szczęśliwa po jej ukończeniu. To, że była trudne, sprawiło mi satysfakcję po skończeniu czytania:)
    written-by-bird.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony mi czas i jeszcze bardziej dziękuję za komentarz, jaki napisałeś.