środa, 13 listopada 2013

„Delikatność” David Foenkinos


Delikatność to takie dziwne słowo. Chciałabym prymitywnie powiedzieć..takie delikatne..ale delikatny może być wiosenny podmuch wiatru, delikatne promienie letniego słońca, delikatne muśnięcie dłonią, delikatny pocałunek... delikatność w wyrażaniu uczuć i emocji.

Nathalie straciła poczucie delikatności. Jej świat zamienił się w szarą masę po śmierci męża. Każdy oddech przepełniony był cierpieniem i umęczeniem. Nowe dni nadchodziły, a ona trwała jakby w zapomnieniu. Do dnia w którym pocałowała Marcusa.

„Delikatność” Davida Foenkinosa to opowieść o odnajdywaniu siebie, to opowieść o nauce kochania i bycia ze sobą. To historia dwojga ludzi zagubionych gdzieś między pomieszczeniami biura, których pewnego dnia połączy coś niesamowitego.

"Łzy popłynęły po jej skroniach. Pocałował jej łzy. 
I z tych pocałunków zrodziły się inne łzy, tym razem jego własne." 

Książkę czytało mi się bardzo dziwnie. Nie spotkałam się jeszcze nigdy z taką formą. Każdy rozdział właściwej fabuły poprzedza mały rozdzialik, który ma za zadanie spowolnienie akcji..
W jednym momencie czytałam o tym, że Nathalie słuchała swojej ulubionej piosenki, a już za chwilę miałam pierwsze wersy utworu. To było bardzo dziwne doświadczenie. Czytanie o czymś co mnie właściwie nie interesowało i odrywało „od tego co ważne” było na początku irytującym doświadczeniem, ale im brnęłam dalej tym bardziej mi się to podobało. Mogłam dzięki temu smakować chwilę!

"...Chciał wyruszyć w nieznane. Nic nigdy nie jest do końca tragiczne. Wiedział, że między wyspą cierpienia wyspą zapomnienia i jeszcze bardziej odległą wysepką nadziei nieustannie kursują statki" 

Muszę się zgodzić z tym, że „Foeniknos pisze tak, jakby szeptał do kobiecego ucha. Delikatnie i z miłością”. Ta cieniutka książeczka zabrała mnie w głąb mojego serca, w miejsca, o których nie miałam wcześniej pojęcia. Odkryła we mnie wszystko to co najpiękniejsze.. wszystko to co wiem o miłości.. chociaż przyznaję się bez bicia, że zdałam sobie sprawę, że „Delikatność” tak na mnie zadziałała jak zaczęłam pisać tą recenzję...


Chciałabym powiedzieć wam tylko, że powieść ta była bardzo delikatna* i bardzo kobieca.... Polecam ją wszystkim romantyczką, ale ostrzegam nie jest to taka proste romansidło.. ba! To w ogóle nie jest romansidło to książka o miłości.. trudnej miłości... o miłości, która przychodzi do nas w najmniej oczekiwanym momencie i przynosi wiele radości.


*wybaczcie nadużywania słowa delikatność, ale inaczej „Delikatności” nie da się określić..!  

„Delikatność” David Foenkinos wyd. Znak 2012 str. 204


Ps. Mam małe problemy z internetem. Ten post udało się cichaczem przeszmuglować. Wszystko powinno się naprawić i działać około 26 listopada, a więc cierpliwości.. powrócę! 

10 komentarzy:

  1. Mam ją na półce, film też mam, ale mnie nie zachwycił. Z książką może być inaczej:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Brzmi ciekawie, może się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię takie książki, niebanalne romanse, które wzbudzają miłe emocje :D Chętnie przeczytam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiedziałam, że istnieje ta książka, ale wiedziałam, że jest film o tym samym tytule z moją ulubioną aktorka w roli głownej. Miałam go już dawno obejrzeć, ale cieszę sie, że tego nie zrobiłam, ponieważ wiadomo, że najpierw książka, potem film :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba sobie daruję, choć z drugiej strony mam chętkę na film, a zawsze warto zacząć od książki przed ekranizacją :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Może przeczytam albo obejrzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oglądałam tylko film, który mnie trochę znudził, a tym samym zniechęcił do książki. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam różne recenzje, ale nadal mnie ona intryguje, kiedyś przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam tę książka, ale nie zrobiła na mnie aż tak dobrego wrażenia, jak na Tobie. Była przyjemna, dosyć szybko odwróciłam ostatnią jej stronę, ale niczym mnie nie zaskoczyła, nie wniosła moim zdaniem nic nowego, nic nadzwyczajnego. Nie wątpię jednak, że może się podobać, ja po prostu nie jestem fanką tak opisanych historii ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Czaję się na nią już od dłuższego czasu :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony mi czas i jeszcze bardziej dziękuję za komentarz, jaki napisałeś.