piątek, 6 grudnia 2013

Mikołaj...zaginął.. ! Zaginął w śnieżycy!

Wieje... bardzo mocno wieje. Sypie śniegiem.. bardzo mocno sypie śniegiem. Grzeją mnie ciepłe kapcie.. oj bardzo mocno grzeją. Piję cieplutką herbatkę.. kolejną nawiasem mówiąc. 


Wieczór nadchodzi, a ja jedyne na co mam ochotę to rozluźnienie się. Marzy mi się jeszcze sympatyczny, puszysty staruszek z brodą i w czerwonym wdzianku, ale chyba dzisiaj ma jakieś opóźnienie. Wcale mu się nie dziwię straszna zamieć za oknem, może pomylił komin? 



Miłego i cieplutkiego wieczorku, bo wiecie co tak naprawdę w Mikołajkach jest najważniejsze? Najważniejsze to bycie razem i bycie po prostu szczęśliwym z najbliższymi....


A ja po prostu dam mojemu M. troszkę czasu, bo mam bardzo bardzo fajne życzenie... 



Tymczasem polecam na zimne noce i wieczory... nowy odcinek "Reign", albo tak w klimacie dzisiejszego dnia "Listy do M"! Świetna komedia.. dawno mnie tak miło Stuhr nie zaskoczył... ba dawno mnie tak polski film nie zaskoczył. 

Co przyniósł wam Mikołaj? Jakieś nowe książki? Jakie? A może co coś zupełnie innego? 

12 komentarzy:

  1. "Listy do M." - jak najbardziej udany film! :D
    Pewnie i w tym roku chętnie go obejrzę!

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie nie książki, ale też coś fajnego

    OdpowiedzUsuń
  3. Mój Mikołaj zaginął i pewnie dotrze dopiero na Wigilię Bożego Narodzenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mój Mikołaj też utknął w zaspie;) Życzę, aby Twoje życzenie się spełniło. Do mnie ,,Listy do M" jakoś nie trafiły - spoko film, ale bez wielkiego zachwytu.;)

    OdpowiedzUsuń
  5. A takie różne różności dostałam od Mikołaja, a nawet kilku Mikołajów :-). Ale fajnym zbiegiem okoliczności jest to, że książki do recenzji od jednego z Wydawnictw dotarły do mnie właśnie dziś, idealnie na mikołajki :-).

    Zimno bardzo, wiatr wieje za oknem... Najlepiej schować się gdzieś z książką!

    OdpowiedzUsuń
  6. "Listy do M" oglądałam, rzeczywiście przyjemna bajka dla starszych :)) Przyniósł "Nieskończność" :)

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie prawdziwe prezenty będą dopiero w Wigilię, a dziś tylko przedsmak w postaci drobnego upominku :) Dzięki za przypomnienie o "Reign", pędzę oglądać. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. "Listy do M." ze trzy razy widziałam. U mnie Mikołaj przyszedł z pierwszym mocnym podmuchem Ksawerego wczoraj. Ale tak szybko jak się pojawił tak zniknął... Może gdzieś w drzewo rąbnął?

    OdpowiedzUsuń
  9. "Listy do M." uwielbiam :D dzięki za cynk o nowym serialu zabieram się z "Reign" ^^

    OdpowiedzUsuń
  10. Mi przyniósł przyjemny wypad do kina i kilka innych nieksiążkowych tym razem wspaniałości :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Byłam na tym filmie w kinie, dobry jest :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony mi czas i jeszcze bardziej dziękuję za komentarz, jaki napisałeś.