wtorek, 4 marca 2014

To mnie kręci

Kochani jak to jest u was ze sportem? Jesteście typem wysportowanych ludzi, uwielbiających wyciskanie potów na siłowni? A może raczej należycie do "kocich klimatów"? Wiecie.. godziny na kanapie i błogie lenistwo, a jedyny wasz sport to podniesienie ręki, aby przełączyć kanał w TV albo przewrócić kartkę w książce?  Zdradźcie jak to w wami jest, bo ja już mówię o sobie ....


Nie jestem sportowcem. Zdecydowanie nigdy nim nie byłam i nie zostanę. Nie znoszę siłowni, zajęć sportowych. Czasami zdarza mi się wskoczyć na rower czy rolki. Latem lubię pograć w siatkówkę czy w ping ponga, ale nie wyciskam siódmych potów na siłowni. Nie katuję się dietami.. nie żyję właściwie zbyt zdrowo, ale jest jedna rzecz, którą uwielbiam i o dziwo ona działa na plus dla mojego zdrowia.

Uwielbiam biegać. I nie wcale nie mam super butów, ekstra dresu.. tak samo jak nie mam świetnych tras do biegania. Nie mam tego co mają wszystkie te laski ze spotów reklamowych. Nie mam nic, ale kocham ten sport.



Lubię wiatr we włosach. Lubię czuć obciążenie w nogach. Lubię te kotłujące się myśli w mojej głowie i błogi spokój gdy kończę bieg. Po prostu dwa czy trzy razy w tygodniu ubieram się i biegnę.

Czasami jest to rano.. Kiedy świat śpi..  Czuję się jakbym była sama na całym świecie, a jedynym towarzystwem jest wschodzące Słońce. Zdarza się i to częściej że biegam wieczorami. Tak.. wtedy już nie jest tak "samotnie", ale kiedy wpadam zmachana do domu czuję jak całodniowy stres ze mnie ucieka. Tak to zdecydowanie ogromny plus.

A więc...jedyne o co was proszę to BIEGAJCIE! WARTO!


12 komentarzy:

  1. Zgadzam się! <3
    Również nie przepadam za sportem, ale od kiedy zaczęłam biegać, czuję się jakbym miała inne życie - ah, jak to kocham! I najlepsze jest to uczucie gdy wracam do domu i już nie mogę doczekać się biegania następnego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedyś biegałam, ale niestety uszkodziłam sobie chrząstkę w kolanie i o bieganiu musiałam zapomnieć, ale że dużo czasu spędzam siedząc, czy to w pracy, czy w domu, to nie wyobrażam sobie dnia bez jakiejkolwiek aktywności fizycznej. Codziennie gimnastykuję się i przynajmniej raz w tygodniu wyskakują na basen. Lubię zdrowy tryb życia, dlatego zawsze stawiam na aktywność i zgadzam się z Tobą, że bieganie jest cool :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze mi się marzyło regularne ćwiczenie na basenie, ale mam za mało czasu i nie ma blisko basenów ;(

      Usuń
  3. Sama też zaczęłam biegać w tamte wakacje :D
    Już nie mogę się doczekać, kiedy przyjdą cieplejsze dni! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja biegam nawet zimą, ale trzeba pamiętać o ciepłym ubraniu, ale takim żeby się nie przegrzać!

      Usuń
  4. Nigdy nie lubiłam biegać (ogólnie - leniwiec ze mnie), ale tak myślałam, czy jednak nie zacząć, bo rower został u rodziców (tu nie mam go gdzie trzymać), a trochę ruchu by się jednak przydało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rower też fajna sprawa, ale plus z biegania, że nie trzeba wcale zbyt dużo sprzętu i czasu. Buciki (w miarę dobre, ale nie trzeb na nie wydawać fortuny) i już "D

      Usuń
  5. Ja ogólnie nie przepadam za sportem, a za bieganiem to już w ogóle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też kiedyś byłam antysport.. teraz się to zmieniło ;d

      Usuń
  6. Bieganie do mój wróg publiczny numer jeden wśród wszystkich sportów. Nie mam nic przeciwko ping pongowi, siatkówce, pływaniu czy jeździe konnej, ale biegania wprost nienawidzę z wzajemnością, jak mi się wydaje. Kiedyś nawet próbowałam zacząć biegać, ale szybko się poddałam. To chyba po prostu nie jest dla mnie.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony mi czas i jeszcze bardziej dziękuję za komentarz, jaki napisałeś.