czwartek, 17 kwietnia 2014

Niezgodna (2014)



Ominęło mnie kawał dobrych rzeczy w internecie. Nie miałam czasu szukać, grzebać i się wysilać,żeby znaleźć jakieś informacje o ekranizacji książki Veronici Roth (którą się zachwycałam tutaj), ale na szczęście mam przyjaciół, którzy wiedzą czego mi potrzeba dwa tygodnie przed maturą.
A potrzebuje długich relaksacyjnych  wieczorów z filmem w tle. I tak mój ukochany pan wygrzebał gdzieś "Niezgodną" i sprawił, że zarwaliśmy wczoraj noc, żeby obejrzeć dzieło Neil Burger. 


Na samym wstępie powiem, że strasznie ciężko jest oglądać film z facetem,dlaczego? Bo przed oczami pojawia ci się twój ukochany Cztery, który jakby tak odrobinkę przypominał tego z książki i sama nie wiesz co masz zrobić... rozpływać się nad jego urodą i mieć na pieńku z towarzyszem, czy raczej nie mówić nic i czuć jak emocję rozwalają cię od środka? :D 



Muszę przyznać, że film początkowo nie zrobił na mnie wrażenia. Spodziewałam się czegoś lepszego, ale z czasem, z każdą klatką, sceną i kadrem zdawałam sobie sprawę, że reżyser postawił na emocję, na pokazanie emocji bohaterów i starał się wszelkimi możliwymi środkami wpłynąć na widzów. 



Nie będę ukrywać, że nie pamiętam już szczegółów i szczególików z powieści. Często tak mam, że pamiętam ogólny zarys historii, główne wątki i wydarzenia, a unikają mi niepotrzebne rzeczy, które są teoretycznie nieprzydatne, ale to one tak naprawdę tworzą książkę. Do czego zmierzam? Do tego, że "Niezgodna" wydawała się zawierać wszystko to co było w wersji papierowej. Fakt może akacja toczyła się troszkę szybciej, momentami byłą okrojona, ale ogólnie było wszystko.  



Co do gry aktorskiej. Trish wyobrażałam sobie nieco inaczej, ale ogólnie w końcowych scenach dawała radę. Całkiem sympatyczną postacią był Erick ( o ile można tak nazwać "zły charakter"). Koledzy i przyjaciele głównej bohaterki właściwie niczym się nie wyróżniali... Ciekawą postacią była też przywódczyni Erudytów, no i oczywiście boski Cztery! :D 



Podsumowując jest to film dla wszystkich fanów książki obowiązkowy, co do innych nie wiem. Oglądając film z panem musiałam mu często tłumaczyć o co chodzi. Jaki z tego wniosek? Kilka niedociągnięć, ale ogólnie oceniam film na całkiem, całkiem niezły! 

Film: "Niezgodna" reż. Neil Burger 2014

8 komentarzy:

  1. Ostatnio głośno o tym filmie. Co chwilę czytam jakąś opinię. Za jakiś czas obejrzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, bo naprawdę miło można z nim spędzić czas :D

      Usuń
  2. Jakoś mnie nic nie ciągnie, ani do książki, ani do filmu, samanie wiem z czego to wynika, ale byc moze kiedys sie przekonam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też na początku byłam sceptycznie nastawiona do książki, ale tylko jak przeczytałam pierwszą część wiedziałam,że przepadłam ;d

      Usuń
  3. Przeczytałam dwie części z serii i na film czekałam jakiś czas. Nie mogę się doczekać, aż wreszcie się za niego zabiorę! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak dla mnie świetny! Do książki trudno porównywać, ale jako taki dodatek - sprawdził się idealnie. No i... CZTERY.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O zabrakło mi tego słowa ....dodatek!
      Ach ten Cztery <3

      Usuń

Dziękuję za poświęcony mi czas i jeszcze bardziej dziękuję za komentarz, jaki napisałeś.