środa, 25 czerwca 2014

Nauka języka obcego dawno nie była taka prosta!



Nauka języka obcego to wcale nie taka prosta sprawa. Całe życie niemal uczę się niemieckiego i angielskiego. Francuski zaś od niedawna zaczyna u mnie raczkować. Muszę się jednak przyznać, że zamówienie pysznego croissanta na wakacjach czy też kupno biletu do Luwru w tym roku nie sprawiło mi problemu.
Nie wierzyłam zbytnio w pomocną "dłoń"czasopism, które mogą podszkolić mój język. Oczywiście jak zwykle nie miałam racji. Kto by pomyślał, że bez problemu, a nawet z wielką fascynacją poczytam o Skandynawskiej Mitologii, czy też Elżbiecie Tudor uwaga.. po angielsku i wszystko zrozumiem?Zdecydowanie artykuły w dziale (nie wiem jak co nazwać) Culture w najnowszym numerze English Matters są najciekawszą częścią całego magazynu.

Zabawne, ale podobnie okazało się w Deutsch aktuell gdzie odnalazłam bardzo ciekawą recenzję książki Sebastiana Fitzeka "Noah" i najnowszej płyty zespołu F.R.E.I. Co do ich muzyki to odrobinę się zdziwiłam, że aż tak przypadła mi do gustu. Oczywiście szybciutko wystukałam w wujku Google i troszkę sobie posłuchałam. Skusiło mnie przede wszystkich nawiązanie do Bon Jovi'ego i Nickelback oraz James'a Blunt'a.*
Dałam się też porwać na krótką wycieczkę do Brazylii, gdzie oczywiście dowiedziałam się wszystkiego o Mundialu , ale także nad BODENSEE (wiecie co to za tajemnicze morze?) :D

Muszę przyznać, że niemały kłopot sprawiło mi czytanie Francais Present. Niestety mój francuski jest chyba zbyt słaby, żeby swobodnie nim operować. Pocieszające jest to, że się tak łatwo nie poddaję. Dlatego też prócz pomocnych słówek po polsku dorwałam słownik i tak przeczytałam całe czasopismo od deski do deski. Fakt, że poświęciłam mu o wiele więcej czasu niż poprzednim nie sprawia, że uważam to za jakaś niedogodność. Nauczyłam się wielu nowych słów, a do tego mogłam śmiało "wklepać" w internet opcję do odsłuchania artykułu i tak dziwna, ale zarazem cudowna wymowa francuska nie sprawiła mi kłopotu.
Co muszę powiedzieć? A to, że francuska wersja czasopisma ma w sobie pewną klasę. Nie umiem tego określić, ale bije od niej wieli szyk. Z wielką przyjemnością przerzucałam kartki i natrafiałam na kolejne ciekawe artykuły. Moje serce podbiła Marion Cotillard, piękna biblioteka we Francji i cudowna Marsylia, którą trzeba zobaczyć, żeby dosłownie zrozumieć wszystkie słowa o których użyła autorka do opisania tego miasta.

Wiem jedno- czytanie po angielsku i niemiecku nie sprawiało mi problemu, a więc obcowanie z czasopismami dostarczyło mi wiele rozrywki i wiem doskonale, że ta Skandynawska Mitologia mnie zauroczyła(zwłaszcza, że niedawno oglądałam odcinek Wikingów i wszystko mi tam tłumaczyli...opowiem o tym serialu niedługo) i chyba postarałam się dowiedzieć o niej jeszcze więcej. Co do francuskiego... nauczyłam się więcej z jednym czasopismem w ręku niż z całym podręcznikiem przez kilka tygodni. To ma więc sens, ale nie można się zrażać.

A wy czytacie takie czasopisma? A może nawet sięgacie po książki w oryginale? A może macie inne sposoby na naukę języka obcego? Z przyjemnością poczytam o waszych sposobach :D

* nie wiem czy dobrze odmieniam te wszystkie nazwy i nazwiska. Jeśli ni to powiedzcie jak to się robi ;D

12 komentarzy:

  1. Mój sprawdzony sposób na naukę to seriale i filmy z angielskimi napisami lub bez. Połączenie przyjemnego z pożytecznym ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robię tak samo :) dla mnie najlepszy sposób :)

      Usuń
    2. Też tak robię, ale często mam wrażenie, że się gubię między słowami, a akcją filmu ;p

      Usuń
  2. Jeszcze nie miałam styczności z tymi czasopismami, ale już niedługo się to zmieni. Ja uczę się angielskiego przez filmy seriale podręczniki i fiszki.Poza tym lubię też francuski, hiszpański i włoski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasopisma są bardzo ciekawą alternatywą :D

      Usuń
  3. Ja rosyjskie czasopisma z tej serii lubię. Zawsze w każdym znajdę kilka ciekawych artykułów.

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj, dawno już się nie uczyłam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może warto powrócić do nauki języków obcych? Tego nigdy dość!

      Usuń
  5. Będę musiała w końcu się skusić choć na jeden numer...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony mi czas i jeszcze bardziej dziękuję za komentarz, jaki napisałeś.