niedziela, 29 czerwca 2014

"Podwieczność" Brodi Ashton



Zakochał się w niej sam Hades. Porwał ją do Podziemia i podstępem dał jej granat. Myślała, że na zawsze zostanie w Piekle, ale przyszedł po nią ukochany. Gdyby się tylko nie odwrócił byli by nadal razem.
"Czemu zawsze wracasz,skoro nie masz zamiaru zostać? Bo nawet jeśli odchodzisz,nigdy nie odchodzisz do końca."
Kto nie zna mitu o Persefonie? Ogólnie kto nie lubi mitologii? Znam naprawdę mało osób, które odpowiedziałyby przecząco. Po fenomenie "Spętanych przez bogów" wiele autorów stara się na nowo sparafrazować opowieści o bóstwach. Nie miałam więc wątpliwości, że   "Podwieczność" Brodi Ashton to historia, którą muszę poznać. 

Mój czytelniczy zmysł po raz kolejny mnie nie zawiódł. Poznałam naprawdę piękną, romantyczną i dość niezwykłą opowieść o Nikki, dziewczynie która zniknęła w podziemiu, zwanym "Podwiecznoscią" i stała się pokarmem dla Wiecznych. 

"-Dobrze wyglądasz, Will - powiedziałam.-Lepiej niż ostatnim razem, kiedy mnie widziałaś.
-Nie byłam pewna, czy będziesz to pamiętał.
-Pamiętać jest łatwo. To zapominanie jest prawdziwą sztuką."

Cóż by to była jednak za powieść bez mężczyzn? Tutaj jak często się zdarza mamy ich dwóch..Dobrego- człowieka Jacka i niebezpiecznego- Wiecznego Cole'a. Wybaczcie, ale oczywiście skłaniam się ku temu niegrzecznemu. Już jakoś tak mam, że cukierkowe uczucia. Idealni chłopcy na mnie nie działają. Wydają się tacy zbyt wyimaginowani. Dlatego też z całego serca kibicuję Cole'owi! 
"Bez otaczających mnie ramion Cole'a moje ciało zdawało się puste,jakbyśmy stanowili jeden organizm w dwóch osobach. Tylko,że nie był to równy podział. Cole zabrał wszystko dzięki czemu byłam...sobą. I tylko z nim mogłam być sobą. Nie miałam pewności,czy moje ciało zdoła samo przeżyć. Nie stanowił już całości."
Och... bo zapomniałam wspomnieć, że przecież Nikki okazała się nad wyraz cudowną i wyjątkową panienką, która może pomóc naszemu czarnemu charakterowi zdobyć władzę w podziemiu. Oczywiście nie jest ona zbytnio do tego przekonana, gdyż nadal pragnie pozostać tylko człowiekiem. Zakochaną i szczęśliwą istotą.

Wiem, wiem.. zabrzmiało to dość ironicznie, ale wcale tak nie myślę. Po prostu trudno mi opisać fabułę tej książki. Wydaję się ona taka zwyczajna i nawet dość oklepana, ale taka nie jest. Fakt, że potrzebowałam trochę czasu, żeby się w nią wbić, ale jak już się wbiłam w rytm to nie było odwrotu. 
"Przez kilka tygodni po śmierci matki prawie każdy poranek spędzałam przy jej grobie. Szepcząc do niej,opowiadając jej o całym dniu tak jak kiedyś,zanim jeszcze umarła. Jack był ze mną przez większość czasu. Przynosił książkę i siadał pod drzewem kilka nagrobków dalej,jakbym robiła coś najnormalniejszego na świecie. Nawet nie byliśmy wtedy parą."
"Podwieczność" jest świetną alternatywą na długie letnie popołudnia. Brodi Ashton stworzyła powieść nie tylko dla fanów mitologii. Stworzyła książkę dla wszystkich tych którzy lubią dobrą lecz nie zobowiązującą lekturę. Mówiąc szczerze ja już nie mogę się doczekać kolejnych części!

Książka: "Podwieczność" Brodi Ashton wyd. Papierowy Księżyc Słupsk 2013 str. 383

21 komentarzy:

  1. Słyszałam sporo o tej książce, ale jeszcze nie czytałam, a i tak mam sporo swoich książek w kolejce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam wiele książek, ale naprawdę dla tej warto poświęcić chwilkę :D

      Usuń
  2. Motywy mitologoczne jakoś mnie nie przekonują... A i na wakacje mam już mnóstwo książek do przeczytania ;).

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam - miała w sobie coś, co mnie wciągnęło.

    OdpowiedzUsuń
  4. Motywy mitologiczne zawsze i wszędzie:) I podoba mi się bardzo cytat, który podbieram (Pamiętać jest łatwo. To zapominanie jest prawdziwą sztuką.")

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A proszę pobierać, bo bardzo trafny ;d

      Usuń
    2. A proszę bardzo, bo to trafne słowa :D

      Usuń
  5. Uwielbiam mitologię! A "Podwieczność" właśnie niedawno skończyłam czytać. Myślę, że jest to fajna książka na popołudnie (bo mi właśnie tyle zajęło jej przeczytanie) :) A co do Cole'a to miałam wrażenie jakby autorka na siłę chciała mi go obrzydzić, ale ja tak łatwo się nie dałam ;) Z niecierpliwością czekam jak historia potoczy się dalej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi troszeczkę więcej, ale to przez brak czasu :D
      A Cole tak jest świetny!

      Usuń
  6. Z mitologią nigdy nie było mi po drodze... Ale jakoś nie jestem negatywnie do niej nastawiona. Z kolei też nie przepadam za nią aż tak. Jednak ostatnio mam ochotę na powieści z jej elementami. Dlatego na pewno wezmę pod uwagę "Podwieczność". Swoją drogą zabawny tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się przez chwilę zastanawiałam skąd taki tytuł.. brzmi tak dźwięcznie :D
      A jeśli masz ochotę na motyw mitologiczny to bardziej polecam :"Spętanych przez bogów", ale serie książek Meg Cabot :d

      Usuń
  7. Ostatnio chciałam sobie kupić, ale w końcu stanęło na innej książce. Ale jednak będę musiała się jeszcze raz zastanowić nad kupnem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaję mi się, ze masz nad czym myśleć, bo powieść ciekawa :D

      Usuń
  8. Mitologia to mój konik - a zwłaszcza mit o Hadesie i Persefonie. Trzeba będzie dorwać! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zastanowię się, ale chyba nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Książke posiadam, piękna okładka jest kusząca, ale na razie się za nią nie wezmę :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony mi czas i jeszcze bardziej dziękuję za komentarz, jaki napisałeś.