niedziela, 27 lipca 2014

"Autostopem przez życie" Przemysław Skokowski



Dajcie mi choć odrobinkę, szczyptę weny. A może nie weny? Tylko czegoś podobnego do weny, bo przecież wiem co napisać. Wiem jak ugryźć recenzje, wiem o czym chcę wam powiedzieć i zdaję sobie sprawę, że to tak nie będzie miało sensu, bo jeśli nie poznacie tej książki to "umrzyjcie" w piekle. 


Dobrze więc... chwytliwy wstęp już mam.. A napisanie takiego wstępu to nie lada wyczyn dla kogoś kto nie wie co chce przekazać. Szczerze nie da się napisać.. czy wypisać plusów tej książki. Nie da się jej nawet zamknąć w jakimś kontekście czy czymś podobnym. Próbowałam. Nie wyszłam z tego cało.
"Jednak to nie był strach, a raczej przyjemne podniecenie, które nazywamy gorączką podróżniczą. Stan, kiedy podświadomie już oczekujesz jakiejś zwariowanej przygody i nie możesz się jej doczekać."
Tutaj powinnam wstawić masę niecenzuralnych słów, które cisną mi się na usta. Przecież to nie możliwe żeby nie wiedzieć jak ująć opowieść o podróży autostopem tak, żeby każdy ruszył swój tyłek i poszedł kupić książkę. Może ewentualnie jeszcze wpadł na blog Autostopem przez życie. 

Książka Przemysława Skokowskiego to naprawdę fajna lektura. Autor od samego początku daje do zrozumienia, że nie jest pisarzem, że nie chce nic upiększać i o zgrozo czegoś wymyślać. Chce po prostu stać się naszym kumplem, który poprowadzi nas przez świat.
 "Wierzę, że tak naprawdę w życiu najcięższe walki toczymy sami ze sobą. Ze swoimi słabościami, lenistwem czy brakiem odwagi."

I udaje mu się to. Kupiłam całą historię. Naprawdę dawno już tak się nie zrelaksowałam przy jakiejś książce. W "Autostopie przez życie"nie ma fałszu, nie ma niepotrzebnej egzaltacji.. jest po prostu fajny facet z plecakiem i jego przygody. 

Autor udowadnia, że wystarczy mieć marzenia, mieć cel i odwagę by ruszyć dupę i coś zmienić, coś zrobić. Nie wymagajcie ode mnie opisu podróży, bo jeśli wam o niej opowiem to jaki sens będzie miało przeczytanie książki? 

Weźcie ją w ciemno tak jak ja ją wzięłam. I czytajcie.. radujcie się i później cwaniaki starajcie się o niej komuś opowiedzieć. Obawiam się, że będziecie mieć problem, bo wasza dusza pozostanie gdzieś między Rosją, a Birmą. 
"Nigdy nie daj sobie wmówić, że czegoś nie dasz rady zrobić. Dopóki nie spróbujesz sam, nigdy się nie dowiesz. Prawda jest taka, że jeśli czegoś naprawdę pragniesz, to wystarczy trochę szczęścia i modlitwy, a wielką determinacją i wytrwałością można osiągnąć wszystko. Gdy zwątpisz zatrzymaj się, spójrz za siebie i zastanów się, czy naprawdę chcesz sobie odpuścić, pójść na łatwiznę i zaprzepaścić wszystko. Nie. Wtedy zrób przerwę, odpocznij i dalej gnaj przed siebie. Bo determinacja cechuje zwycięzców. Nie poddawaj się, choćby nie wiem ile osób mówiło z nutą kpiny: "Cóż, życzę ci powodzenia!".

Książka: "Autostopem przez życie" Przemysław Skokowski wyd. Muza 2014

6 komentarzy:

  1. Przykro mi, ale nie dla mnie.
    Czytając Twoja recenzję rzucił mi się w oczy pewien błąd.
    Przy czasownikach na końcu piszesz "ę", gdy piszesz w pierwszej osobie l.poj., czyli np. ja udaję (ale on udajE).
    Nie piszę po to, aby Cię urazić, tylko z życzliwości.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale wcale mnie nie uraziłaś czy coś! Właśnie bardzo dobrze, że napisałaś. Prawdę mówiąc znam tą regułę i nie wiem dlaczego się do niej nie zastosowałam. Wyłapałam rzeczywiście w jednym miejscu ten błąd. Już poprawiłam, ale jeśli gdzieś jeszcze jest to śmiało proszę mówić. Przecież o to właśnie chodzi. Nie jestem mistrzem ortografii, a już zwłaszcza interpunkcji, a dodatkowo rzadko kiedy czytam swoje recenzję przed dodaniem, bo nie mam na to zbytnio czasu i prawdę mówiąc tak sama nie znajdę jakiegoś swojego błędu.
      Dlatego dziękuję za zwrócenie uwagi. Obiecuję, że będę unikać tego błędu!

      Usuń
  2. Autostopem się nigdzie nie wybrałam i nie zamierzam, ale tak jak czytam tę Twoją recenzję to czuję, że jest to ciekawa lektur:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest ciekawa! Naprawdę i udowadnia, że nie można się bać podróżować stopem ( a ja się boję!!!) i zdecydowanie jest za co podziwiać autora :D

      Usuń
  3. Faktycznie masz racje! takie książki czasami są po prostu potrzebne żeby od tego wszystkiego odpocząć.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony mi czas i jeszcze bardziej dziękuję za komentarz, jaki napisałeś.