sobota, 26 lipca 2014

Czasopisma Colorful Media




Komputer się naprawił, a ja doceniłam jak bardzo kocham to miejsce i jak puste wydają mi się dni kiedy nie mogę czegoś napisać i czymś się z wami podzielić. W najbliższych dniach szykuje się natłok postów, bo przecież nie mając dostępu do internetu musiałam się czymś zająć. 


Chciałabym może zacząć mój powrót od jakiś spektakularnych wiadomości, bo i takich mam kilka! Ale obowiązki to obowiązki. I dlatego dzisiaj kolejna porcja słów o czasopismach, które pomagają uczyć się języka obcego. Obecnie nasuwa mi się dość wkurzający wniosek, że sucha nauka nic nie daje. Po dwunastu latach nauki języka niemieckiego (i uwierzcie, że uczyłam się pilnie i całkiem sporo potrafię!) obecnie w mojej pracy niektórzy mnie uświadamiają, że nie umiem nic. Może to wynika z różnorodności dialektów, a może po prostu z tego, że w szkole uczymy się teoretycznie, a w życiu... no w życiu to już bywa różnie. 

Zostając przy tematyce "niemieckiego" spoglądam sobie na najnowsze wydanie Deutch Aktuell i zastanawiam się o czym by tutaj wam napisać. Poprzedni numer był zdecydowanie ciekawszy. W tym moją uwagę przykuł artykuł o podróżowaniu "z uniesionym kciukiem" i może jeszcze troszeczkę "Volkswagen investiert in Polen". Czasopismo ma to do siebie, że trzeba sobie go dawkować. Oczywiście, że można połknąć je w jeden wieczór, ale w ten sposób tylko sobie poczytamy, a nie nauczymy się nowych i ciekawszych słów. Wydaję mi się, że tutaj właśnie chodzi o naukę a nie o informacje, chociaż one są zdecydowanie słodkim dodatkiem, taką wisienką na torcie. 

W English Matters redaktorzy postawili przede wszystkim na kulturę i chwała im za to. Poczytałam sobie o świetnej i utalentowanej Lorde, która szturmem zdobywa listy przebojów i serca fanów na całym świecie. Ale no jak jej nie lubić? :D 


Później zaczytywałam się w artykule o "bad boys". By skończyć swoją podróż w słonecznej Malcie i zielonej, pełnej tajemnic Wielkiej Brytanii. Sama już nie wiem co ciekawsze... kultura czy podróże? Nie ważne wszystko zasługuje na waszą uwagę!

Na deser zawsze zostawiam sobie Francais Present."Francuskie" wydanie, tak jak wspominałam już wcześniej" ma w sobie coś takiego szykownego..Zupełnie inaczej to czytam. Nie potrafię powiedzieć dlaczego. Po prostu kiedy otwieram pierwszą stronę gazety czuję się inaczej. Mam wrażenie, że spędzam leniwe popołudnie w cieniu parasolu w niewielkiej kawiarni w Paryżu i popijając kawę rozglądam się w około. 
Znowu wydam się monotematyczna, ale to nie moja wina! Naprawdę najbardziej w tych czasopismach urzeka mnie kultura i podróże. Nudzą mnie artykuły o ludziach w szeroko pojętym znaczeniu. Nie mam ochoty zazwyczaj czytać o sporcie czy jakiś nowinkach technologicznych. To nie dla mnie. Ja wolę udać się w podróż dom Amiens czy też Luwru by podziwiać "Wenus z Milo", a w między czasie podziwiać ulicę w całej Francji. Oczywiście jak zawsze czytanie tego akurat czasopisma dostarcza mi najwięcej przyjemności, ale zarazem jest najbardziej czasochłonne. 

Cóż mogę powiedzieć? Zachęcać was znowu do sięgnięcia po czasopisma chyba nie będę, bo jeśli tego jeszcze nie zrobiliście to sama już nie wiem jakich słów trzeba by do tego użyć? 

8 komentarzy:

  1. Ja nie znam tych języków wcale, angielski trochę. Najbardziej lubię i umiem rosyjski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę znajomości rosyjskiego. Chciałabym się kiedyś nauczyć :D

      Usuń
  2. Do tej pory miałam styczność jedynie z English Matters i bardzo lubię to czasopismo :) Dawno go nie kupowałam a aktualny numer bardzo mnie zaciekawił. Szkoda, że nie umiem francuskiego, bo czuję, że Francais Present to coś dla mnie. No nic, muszę zostać przy wersji angielskiej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście w najnowszym numerze EM jest sporo ciekawych artykułów. A co do FP ja sama też nie znam dobrze francuskiego więc czytanie go traktuję jako niezłą szkołę językową
      ;D

      Usuń
  3. English Matters od jakiegoś czasu uwielbiam! Czekam na kolejne wydanie, bo to już przeczytałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również czekam i zastanawiam się czym tym razem zaskoczą? :D

      Usuń
  4. Dominika, nie wiem czy odnotowałaś, że blog chwilanapoddaszu zniknął, no w każdym razie musiał zniknąć. Ale jestem, nowa, bo nowa, ale jestem :)
    Mam zamiar się uczyć francuskiego!!!! Chcę to pismo, czy w każdym kiosku dostanę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co wiem jest na 10000% w Empiku...ale też można zamówić na stronie www.kiosk.corfulmedia.pl :D

      Usuń

Dziękuję za poświęcony mi czas i jeszcze bardziej dziękuję za komentarz, jaki napisałeś.