wtorek, 29 lipca 2014

"Dzika droga. Jak odnalazłam siebie."Cheryl Strayed


Bijcie, zabijcie i dobijcie. Takie słowa pojawiły się w mojej głowie w chwili, w której napisałam jakże oryginalny i porywający tytuł dzisiejszego posta. Już dawno mam w swoich zbiorach tą oto powieść. Dostałam ją na urodziny, ponieważ moja koleżanka zasugerowała się chwytliwą notką na odwrocie:
"Gdy grzeczne dziewczynki zaczytywały się w Jedz, módl się, kochaj, Cheryl naprawdę postanowiła coś zmienić" 
Prawda jest taka, że gdybym sama ją sobie kupiła to bym z miesiąc cierpiała na coś na kształt załamania.

Staram się znaleźć w głowie jakieś pozytywy, ale ich nie ma. Niestety. "Dziką drogę" czytałam bardzo długo i wcale nie dlatego, że nie miałam czasu, o nie! Po prostu po kilku stronach stawała się ona tak nużąca, że musiałam przerywać lekturę. Do tego jeszcze zaplanowałam skurpulatne przeczytanie wszystkich książek z ostatniego stosika i uwaga...uwaga... udało się!


"Dzika droga" to zdecydowanie nie książka dla mnie. Dla kogoś kto ceni sobie wysoki poziom językowy. Nie znoszę zdawkowych opisów miejsc i krain, zabarwionych jakimiś dziwnymi wspomnieniami. Rozumiem, że autorkę do tej tajemniczej podróży "zachęciły" okoliczności. Zdaję sobie też sprawę z tego, że książka miała być swego rodzaju lekiem, ale już za pierwszym razem zrozumiałam, że matka Cheryl umarła, a to odcisnęło na niej wielkie piętno. Nie nie jestem tutaj nieczuła. Czytanie po prostu o jednym i tym samym przez 478 stron jest nużące. 

Z calej powieści mogę wyłuskać kilka naprawdę dobrych fragmentów. Opierają się one głównie na dialogach i nowo poznanych osobach. Ludzie na których natrafiała główna bohaterka nadawali rytm opowieści. Sprawiali, że coś się działo i przede wszystkim przerywali nieskończony monolog myśli autorki. Prawdę mówiąc nawet nie mogę znaleźć kilku ciekawych cytatów. Sama ich nie zaznaczam, a w sieci jakoś tak pusto.
"Strach w znacznym stopniu rodzi się z tego, co sami sobie wmówimy"
Chciałabym napisać coś dobrego o tej książce, ale niestety nie jestem w stanie się do tego zmusić. Gdyby nie piękna dedykacja, która będzie mi cały czas przypominać o moich osiemnastych urodzinach, pewnie bym się pozbyła powieści, bo zdecydowanie nigdy do niej nie wrócę i nie dam kolejnej szasy Cheryl Strayed. Wy za to możecie spróbować, ale nie namawiam do tego jakoś zbyt ochoczo. 

Książka:"Dzika droga. Jak odnalazłam siebie."Cheryl Strayed wyd. Znak 2013, str. 478   

15 komentarzy:

  1. Bardzo skutecznie mnie zniechęciłaś do tej pozycji. To była ostatnia recenzja tej ksiażki jaka w życiu przeczytałam, bo już wiem, że nie przypadnie mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie polecam więc nie masz czego nawet żałować. Są o wiele lepsze książki, którym warto poświęcić czas ;d

      Usuń
  2. Ojej, zawsze to przykro, kiedy prezent urodzinowy okazuje się nieudany. Dlatego ja na ogół daję rodzicom listę pożądanych tytułów i oni wybierają coś z tego. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przykre, ale dedykacja jest piękna i to mi wystarczy! :D

      Usuń
    2. Przykre, ale dedykacja jest piękna! :D

      Usuń
  3. Dominiko! Jak miło przeczytać, że jakaś książka Cię dobiła! To jak balsam dla duszy. Po pierwsze dlatego, że zbyt wiele jest blogów, które wychwalają dosłownie każdą książkę. Po drugie, świadczy to o Twej czytelniczej czujności, co zasługuje na pochwałę. Zatem lektury współczuję, ale czujności - gratuluję! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdę mówiąc wolałabym nie być taka czujna. Mogłabym rozkoszować się lekturą, a tak.. ?

      Usuń
  4. No to cieszę się, że nie miałam tej książki w planach...

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja również raczej się nie skuszę, choć w okładce jest coś magicznego...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się podoba, ale to troszeczkę za mało.

      Usuń
  6. O to będę omijać ją szerokim łukiem..

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja nie przepadam za tą serią, ale siostra lubi. Tej jeszcze nie czytała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może jej się spodoba dla mnie niestety była bardzo nudna i co tu dużo mówić słaba.

      Usuń

Dziękuję za poświęcony mi czas i jeszcze bardziej dziękuję za komentarz, jaki napisałeś.