poniedziałek, 15 września 2014

Moje miejsce pracy blogowej



Od dawna obserwuję blog Sen Mai. Nie jest to prawda miejsca, które ściśle się wiąże z Szeptami Wyobraźni i tematyką o jakiej piszę, ale sami wiecie, że często mnie ciągnie do czegoś innego. Tak też dałam się skusić na Wyzwanie blogowe. Dzisiaj nadszedł dzień pierwszy, w którym mamy coś napisać o swoim miejscu pracy blogowej i kreatywnej. Zrezygnowałam z kreatywnej, ponieważ jestem totalną nogą w sprawach artystycznych, a pisanie książek czy też inne nieznaczne próby pisarskie odbywają się w tym samym miejscu, w którym tworzę posty. 

A więc jakie jest to moje miejsce? Normalne można by powiedzieć. Nie ma tutaj  nic specjalnego. Jest biurko, na nim laptop, a nad wszystkim górują półki z książkami. Właśnie tutaj powstają wszystkie niezgrabne wpisy, jakie czytacie. Tak jak się domyślacie to ten bałagan po prawej stronie. Marzy mi się takie własne "biuro" urządzone z klasą i smakiem, ale przecież przy moim roztrzepaniu to mało prawdopodobne. 


Doskonale jednak wiecie, że nie samym blogiem mol książkowy żyje prawda? Gdzie czytam pewnie się zastanawiacie. Zazwyczaj w fotelu. Często też w łóżku, ale gdy tylko pogoda na to pozwala wyciągam się na werandzie lub tarasie. Lubię też zapach trawy i wierzby, pod którą czasami udaje mi się usiąść i sączyć słodki sok. 

Ponoć można pracować i tworzyć wszędzie. Najważniejsze to mieć wenę i coś o czym warto pisać, mówić czy tworzyć. Nie wiem czy się z tym zgadzam. Często brakuje mi powietrza, upajam się  się otaczającym mnie światem i w kawiarni nie potrafię skleić myśli. Może jednak sklejam, ale są zbyt kosmate i niezgrabne by o nich pisać. 

Najlepszym miejscem do tworzenia jest dom. Mój azyl i spokój. Obawiam się tylko gdzie się odnajdę za kilka tygodni. Czy w nowym domu...a raczej mieszkaniu znajdę swoje miejsce? Miejsce, w którym poczuję się równie bezpiecznie jak w ogromnym fioletowym pokoju? Któż to może wiedzieć...

A wy gdzie tworzycie? Albo może od razu gdzie czytacie?! :D 

22 komentarze:

  1. Dla mnie również najlepszym miejscem do blogowania jest mój dom. W zasadzie nie robię tego nigdzie indziej. A co do czytania, mam taki specjalny kącik na kanapie, gdzie jest zamontowana lampka do czytania :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O Boże, jak pięknie! Ja się teraz nigdy nie pochwalę moim wnętrzem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha. Spokojnie możesz się chwalić. Bo tu tylko fioletowe ściany są moje. Chociaż werande mam w podobnym stylu. To tylko takie moje marzenie o pięknych miejscach :p

      Usuń
  3. Mi bardzo dobrze się pisze i wymyśla nowe rzeczy w podróży, a czytam wszędzie :)
    I podzielam Twoje marzenie o biurze, jest idealne :D

    OdpowiedzUsuń
  4. No klimaty do blogowania są ważne. Ale widzę, że masz uporządkowany kącik, więc życzę ci tego twojego wymarzonego.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja tworzę i czytam w swoim pokoju. Czytam na łóżku, piszę na komputerze na biurku :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oczywiście we własnym domu, bo ukrywam swojego bloga przed osobami, które nie musza o tym wiedzieć. A czytam gdzie chcę.

    OdpowiedzUsuń
  7. piękne wstawiłaś te jasne inspiracje pomieszczeń, uwielbiam przeglądać takie grafiki w sieci i notorycznie gromadzę te ciekawsze na dysku :) czasem gdy mam chandrę - oglądam i już mi lepiej ;)
    Twój kącik też wygląda przytulnie :) planowałam jakiś czas temu pomalować sobie pokój w odcieniach fioletu, ale ostatecznie stanęło na odcieniach wanilii ;)
    recenzjeami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja również, gdy tylko mogę, uciekam na dwór z książką. W łóżku najczęściej od razu zasypiam, choć zdarza mi się czytać i tam. Biuro po lewej jest zdecydowanie piękne, ale czułabym się w nim... nie na miejscu. Nie wiadomo czy stać i podziwiać, czy jednak spróbować usiąść na krześle i poczuć się swobodnie?

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam czytać w hamaku nad stawem u moich rodziców :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Podobnie jak ty uwielbiam czytać na dworze, a najlepsze miejsce do tworzenia to jednak dom... :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kolor ścian w Twoim pokoju jest śliczny. Też zawsze jak coś robiłam to przy biurku. Teraz jest to stolik przy kanapie. A czytam na kanapie, w ogrodzie lub w tramwaju :D Ale najczęsciej w tramwaju.

    OdpowiedzUsuń
  12. Mi się dobrze pisze wszędzie tam gdzie jest spokój i cisza i wena oczywiście :) a najczęściej jest to moje mieszkanie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Jaki śliczny, zadbany pokój! :D

    Ja recenzję mogę pisać tylko u siebie w domu - nigdzie indziej nie próbowałam i nawet nie chcę się odnaleźć :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ojej, no i przez Ciebie też marzę o takim wielkim, pięknymm białym biurku... Cudowne!

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja bloguję tam, gdzie najdzie mnie ochota, nie mam jednego miejsca do pracy. Chciałabym jednak mieć taki kącik ,,wyciszający".

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękne zdjęcie z hamakiem, oh...zamarzył mi się taki na balkonie. Tam właśnie lubię najbardziej czytać, siedząc w wygodnie w wiklinowym fotelu i popijając herbatkę lub kawkę.
    Życzę Ci odnalezienia twórczej i pięknej przestrzeni w nowym mieszkaniu, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  17. Marzy mi się taki hamak od dawien dawna... Ostatnio się przeprowadziliśmy i meblowaliśmy i w jednym ze sklepów było właśnie coś takiego. Moja wyobraźnia już podsunęła mi taki sielski obrazek mnie siedzącej tam z moim czerwonym brulionem i piszącej coś, ale ani cena fajna ani miejsca nie mamy na to :(
    Zawsze lubiłam czytać na łóżku lub w łóżku (czasem z latarką pod kołdrą), wtedy mogę się albo wyłożyć, albo zwinąć w kłębek i wtedy świat dookoła mnie nie istnieje :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jestem pewna, że w nowym mieszkaniu odnajdziesz swoje miejsce, życze ci tego :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jezeli chodzi o pisanie to wydaje mi sie ze jednak wena jest najwazniejsza ;) Jezeli mnie natchnie, moge pisac wszedzie np na zatloczonym i gwarnym lotnisku ;) Zdarza sie jednak czesto, ze aby sie skupic i cos z siebie wykrzesac potrzebuje absolutnej ciszy i spokoju, a to zapewnia mi jedynie domowe zacisze ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony mi czas i jeszcze bardziej dziękuję za komentarz, jaki napisałeś.