środa, 3 września 2014

Romantyczna pigułka na zły humor cz. II

Nie ukrywajmy, że każdy z nas potrzebuję czasami ciepła. Najzwyczajniej w świecie pragniemy poczuć się przez chwilę lepiej niż w rzeczywistości. Są różne sposoby na poprawę humoru. Według mnie każdy jest równie skuteczny. Dla mnie zawsze najlepszym jest aktywność fizyczna, ale czasami nie ma się ochoty na życie, a co dopiero na ruszenie tyłka z kanapy. Wtedy z odsieczą przychodzą filmy, w których miłość gra pierwsze skrzydła...

I tak bezpodstawnie w zestawieniu powinny się znaleźć wszystki filmy, których fabuła oparta jest na książkach Sparksa, a mianowicie 

Ostatnia piosenka
Z dość ciekawą kreacją Miley Cyrus. 


I wciąż ją kocham 

Bezpieczna przystań 

Szkoła uczuć

Szczęściarz 

Pamiętnik

Dodałabym jeszcze kilka innych filmów, które w jakiś sposób podbiły moje serce 

LOL

Księżna
I to film raczej nie do końca pasujący do kryteriów jakie przyjęłam, ale to nie zmienia faktu, że bardzo go lubię


Robin Hood książę złodziei
To nie żart. To jeden z niewielu filmów, które mi całkowicie poprawiają humor. 


A wy macie takie poprawiające humor filmy? A może książki? Piszcie śmiało. 








17 komentarzy:

  1. Księżna i Robin! :D To co lubię, hm, ja tam wolę na zły humor dobry kryminał :))

    http://dzikie-anioly.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Prawie wszystkie filmy Sparksa oglądałam i Robina. Ja właśnie lubię takie lekkie filmy na poprawę humoru.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma co się w zły dzień katować zbyt ambitnym kinem.

      Usuń
  3. Prawie wszystkie ekranizacje Sparksa przez Ciebie wymienione widziałam, reszty filmów już nie. Lubię czasem takie obejrzeć, zwłaszcza jak mam chandrę. Są świetne do takich chwil. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam "Księżną" powinna Ci się spodobać :D

      Usuń
  4. Bezpieczna przystań- i książka i film zasługują na owacje. Są wspaniałe. Gdy sięgałam po książkę nie wiedziałam że Sparks może aż tak zaszaleć. Pamiętnik lubię i gdy już zacznę nie potrafię przestać go oglądać. Robin Hood jest dość starym filmem i pamiętam jak za nim nie przepadałam gdy byłam mała. Ale teraz moje zdanie się zmieniło, a w dodatku piosenka Adams'a!Przedemną jeszcze LOL, Szczęściarz i Księżna. Ja osobiście dodałabym jeszcze : Wyszłam za mąż, zaraz wracam, Notthing Hill i Drobna niedogodność :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Notting Hill pojawi się w kolejnym zestawieniu.
      Oj, nie znam "Drobnej niedogodności" muszę nadrobić!

      Usuń
  5. Oprócz dwóch ostatnich filmów, wszystkie oglądałam i uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Oglądałam tylko "I wciąż ją kocham" i "Pamiętnik" (film dużo lepszy niż książka).

    Filmy poprawiające humor? Z takich w podobnym klimacie piękny wydaje mi się "Czas na miłość". A poza tym, niezastąpione są Bridget Jones i Judyta z "Nigdy w życiu" (obydwie w wersji filmowej i książkowej).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też uważam, że Pamiętnik-film był dużo lepszy.
      A "Czas na miłość" jakoś mi się nie podobał. Za to uwielbiam Broget Jones. Za to książkowej Judyty nie znam... ;p

      Usuń
  7. Pamiętnik to jeden z moich ulubionych filmów <3

    OdpowiedzUsuń
  8. "Księżna" była nieźle pomyślana i nakręcona. "Pamiętnik" to dla mnie jakaś tragedia, nie mogłam na nim wysiedzieć. "I wciąż ją kocham" też mnie nie poraziło. Mimo to podoba mi się ten cykl :) Czekam na kolejne wpisy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że cykl przypadł Ci do gustu!

      Usuń
  9. Na razie nie potrzebuję takiej pigułki, ale wrócę do tego postu, gdy będę miała gorszy dzień.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony mi czas i jeszcze bardziej dziękuję za komentarz, jaki napisałeś.