czwartek, 23 października 2014

"Hopeless" Collen Hoover


Uczucia są jak skrzaty. Małe i większe. Wszystko chyba zależy od punktu widzenia, albo siedzenia jak kto woli. Bardzo długo czekałam aż wszechobecna książka Colleen Hoover trafi w moje łapki. Doczekałam się i właściwie nic się nie zmieniło w moim życiu. 
"Nie będę życzyć sobie idealnego życia. Rzeczy, które przewracają cię w życiu są testami, zmuszają cię do wybrania pomiędzy poddaniem się i leżeniem na ziemi, a otarciem kurzu i powstaniem jeszcze wyżej niż stałeś zanim zostałeś przewrócony. Wybieram stanie wyżej."
Ogólnie rzecz ujmując chyba ciągle chcę wam udowadniać, że wszystkie hity wydawnicze mnie nie ruszają. Może to przypadek? A może po prostu nie daję się złapać całej tej komercji? Właściwie to daję się, bo przecież czytam wszystko to co czytają inni. Problem pojawia się w chwili, w której kończę daną powieść. Docieram do ostatniego zdania i się zastanawiam po co ja to czytałam?

W całym tym nieudolnym i szalonym życiu studenckim znajduję moment na powieść. Wybieram ją teraz bardzo selektywnie, bo nie każde tomisko mogę przywieźć z domu. Chociaż żałuję, bo chciałabym mieć wszystkie "dzieci" obok siebie. Żałuję, ale tylko odrobinkę, że zatrzymałam się na dłużej przy "Hopeless". 
"Jedną z rzeczy, za które kocham książki, jest to, że dzieli się w nich ludzkie losy na rozdziały. To niesamowite, ponieważ nie można tego zrobić w prawdziwym życiu. [..] Niezależnie od tego, co się dzieje, życie toczy się dalej, czy ci się to podoba, czy nie, i nigdy nie możesz pozwolić sobie na to, żeby się zatrzymać i po prostu złapać oddech."
O czym tak w skrócie jest ta powieść? A o dziewczynie, która jest inna i złym facecie, który w sumie okazuję się całkiem inny niż można by się spodziewać. Strasznie to schematyczne. Początkowe rozdziały wbiły mnie w fotel. Naprawdę! Autorka w zgrabny sposób przedstawiła rodzące się uczucie między Sky, a Holderem. Czytałam o nich z wypiekami na twarzy chłonąc każde słowo. 

Później było co raz gorzej, bo właściwie o czym pisać jak już nasza para się połączy? Najlepszy byłby jakiś wątek paranormalny, ale nie tutaj. W "Hopeless" otrzymamy opowieść która troszkę mnie zaskoczyła. Była jednocześnie nieprawdopodobna i dziwnie prawdziwa. Chociaż dość szybko wszystko się rozwiązało i powiało nudą. Chciałabym powiedzieć dlaczego, ale nie chcę niepotrzebnie wam spojlerować. Jak przeczytacie to wtedy pogadamy :D
"Do tej pory nie wierzyłam, że będę w stanie dzielić serce z jakimkolwiek mężczyzną, a co dopiero że oddam mu je w całości."
Nie wiem co myśleć o "Hopeless" jestem raczej obojętna po przeczytaniu. Początek bardzo na plus, ale końcówka mocno mnie rozczarowała. Szkoda, bo zapowiadała się przednia lektura.

Książka:Hopeless Collen Hoover wyd Otwarte Kraków 2014 str.278

9 komentarzy:

  1. A mnie ta książka oczarowała, od początku do końca;) ale coś w tym jest, że hity czytane uwielbiane przez wszystkich za zwyczaj mnie przerażają...no bo co będzie jeśli mi się nie spodoba?;))

    OdpowiedzUsuń
  2. Czasami tak jest że książka którą zachwycają się inni nas nie rusza :) Ja jak na razie Hopless mam zamiar sobie odpuscić.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam ją w planach, ale zakupy książkowe planuję dopiero w listopadzie na targach w Katowicach :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja jeszcze nie czytałam Hopeless i mam wrażenie, ze ja jedyna :P Mam ją w planach, mam nadzieję, że w najbliższych.Z chęcią podyskutowałabym na jej temat :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Duuuużo słyszałam o tej książce i jestem jej naprawdę ciekawa. Boję się tylko, żebym nie zawiodła się na nie tak, jak na Gwiazd Naszych Wina.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mimo wszystko bardzo chciałabym przeczytać tę książkę i mam nadzieję, że w końcu mi się to uda. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie zachęca mnie ani opis, ani Twoja opinia. c: Może jestem za młoda? :o
    ~Księżycowa Pani

    OdpowiedzUsuń
  8. Książkę czytałam i ogólnie wspominam bardzo pozytywnie, aczkolwiek nie dałabym jej najwyższej oceny, dlatego trochę dziwią mnie te przesadne pochlebstwa w sieci.

    OdpowiedzUsuń
  9. Niedawno ją kupiłam. Nie byłam w sumie super przekonana, ale trafiła mi się super promocja. Mam nadzieję, że będzie miło i nie tylko na samym początku, ale już do końca ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony mi czas i jeszcze bardziej dziękuję za komentarz, jaki napisałeś.