niedziela, 9 listopada 2014

"Wszystko zależy od przyimka" Bralczyk, Miodek i Markowski w rozmowie z Jerzym Sosnowskim




Tylko się nie śmiej. Znowu pomyślą, że jesteś wariatką. Proszę Cię. Tak mniej więcej mówiłam sobie przez całą podróż, kiedy na moich nogach spoczywała bardzo przesympatyczna książka "Wszystko zależy od przyimka", a ja starałam się szybciutko przez nią przebrnąć, bo zdawałam sobie sprawę, że nie będę miała czasu.
"Psychologicznie byłoby nie do zniesienia, gdybyśmy nie mogli czasem powiedzieć "Weź se to i daj mi spokój!"
Musicie sobie wyobrazić minę ludzi w przedziale, gdy pod nosem sobie chichotałam. Zaskoczę was może tym bardzo, ale czytanie o języku wcale nie musi być nudne! Ba staje się nawet ogromną przyjemnością!

Nie spodziewałam się, że kiedyś sięgnę po taką powieść, a może raczej rozmowę rzekę, bo właśnie taką formę przyjmuje całe to dzieło. Trzech znanych językoznawców Miodek, Markowski i Bralczyk prowadzą sobie "luźną gadkę" z dziennikarzem Jerzym Sosnowskim i w ten sposób wciągają czytelnika w świat języka polskiego. 
"Czy wulgaryzmy to błędy językowe? Nie, chyba że ktoś wyraz na "ka" zapisze przez o z kreską. Wówczas to błąd ortograficzny. Wulgaryzmy to błędy kulturowe"
Naprawdę "Wszystko zależy od przyimka" kojarzy mi się z taką małą lekką pogadanką. Wyobraźcie sobie stół i pięć krzeseł. Dziennikarz zadaje pytanie, Oni odpowiadają, a ty cichuteńko siedzisz i robisz notatki. Ba nawet Ci to ułatwią, bo co ciekawsze informację "zaznaczą" na zielono. 

Ciężko opisać tematy jakie zostały poruszone, bo mam wrażenie, że wszystkie. Zaczynając od lekkich zagadnień do skończywszy na ciężkim kalibrze. Początek czyta się lepiej, bo łatwiej wszystko zrozumieć. Mniej tam fachowości i zagmatwania, więcej luzu i humoru, ale to raczej naturalne, że im dalej brniemy w językoznawstwo tym jest trudniej.
"Język ma gorączkę. Ze wszystkim przesadzamy. Nie można się już czymś interesować, nie można mieć zainteresowań, tylko pasję trzeba mieć. Nie możemy się czymś niepokoić, tylko od razu nas to bulwersuje"
"Wszystko zależy od przyimka" to jednak nie suchy podręcznik! To naprawdę przemiła przygoda. Rozmówcy Sosnowskiego są przemili i sympatyczni. Opowiadają o języku z taką gracją i lekkością, że czytelnik wcale nie czuje, że czytając czegoś się uczy i to jest chyba najpiękniejsze! 

Jestem bardzo wdzięczna pewnej Pani, że dostałam od niej książkę. Co prawda przez chwilę żałowałam, że nie poszłam na filologię polską, bo ONI tak pięknie mówią o języku, ale później pomyślałam, że dzięki temu czytanie takich dzieł może być moją pasją i to bardzo mi odpowiada. 
Dlatego bardzo polecam "Wszystko zależy od przyimka", bo to wielka kopalnia wiedzy, nawet dla najbardziej opornych!

Książka: "Wszystko zależy od przyimka" Bralczyk, Miodek i Markowski w rozmowie z Jerzym Sosnowskim wyd. Agora 2014 str.288

4 komentarze:

  1. Jestem bardzo ciekawa tej przygody, bardzo lubię takie pozycje. Tytuł zapisuję i z pewnością w niedalekiej przyszłości sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Co ciekawsze, ta książka rozchodzi się jak świeże bułeczki, nieważne gdzie zostanie rzucona. Latam za nią jak wariatka ;) W końcu wpisałam na listę "Chcę jako prezent", więc teraz mój M. sobie za nią polata. Tym bardziej cieszę się, że wywołała u Ciebie tyle pozytywnych emocji. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Genialna książka :) Mądra, zabawna i napisana w świetny sposób publikacja :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam przyjemność mieć zajęcia z profesorem Markowskim, dzięki czemu wiem, czego mogę spodziewać się po tej książce. Niech zgadnę, ,,Wszystko zależy od przyimka" to klasa sama w sobie?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony mi czas i jeszcze bardziej dziękuję za komentarz, jaki napisałeś.